Uroczystość wręczenia dyplomów i pamiątkowych upominków kierowcom przez władze stolicy i Miejskie Zakłady Autobusowe odbyła się w Pałacu Ślubów. Obecny na niej wiceprezydent Robert Soszyński podkreślił, że natychmiastowa reakcja kierowców ratuje życie i zdrowie pasażerom, przechodniom, a także innym kierowcom.
Wszystkim warszawiankom i warszawiakom w ten sposób raz jeszcze pokazujemy, że nasz transport publiczny jest, można powiedzieć, wzorowy. W każdej, nawet trudnej sytuacji mieszkańcy Warszawy mogą na nas liczyć, mogą liczyć na państwa i za to dzisiaj mamy przyjemność i honor państwu podziękować
- powiedział Soszyński do wyróżnionych.
Prezes MZA Jan Kuźmiński również podziękował pracownikom za ich postawę. "Macie trudną pracę, uciążliwą ze względu na czas rozpoczynania i kończenia swojej służby, a mimo wszystko potraficie obserwować, co się dzieje nie tylko na drodze, za kierownicą i w autobusie, lecz także w otoczeniu" - podkreślił.
Kuźmiński zwrócił uwagę, że ponad trzystu kierowców miejskich ma uprawnienia ratownika medycznego, a większość jest szkolona w zakresie pomocy przedmedycznej. "Cieszę się, że to przynosi efekty, że jesteście tym zainteresowani, że chcecie ludziom pomagać" - zaznaczył. Zapowiedział także, że oprócz upominków i dyplomu, wyróżnionych kierowców czeka premia.
Wyróżniono 63 kierowców autobusów, w tym pięć kobiet, z zajezdni: "Ostrobramska", "Woronicza", "Kleszczowa", "Stalowa" i z nadzoru ruchu. Wyróżnieni często byli świadkami wypadków i pomagali poszkodowanym w nich osobom. Wiele z nich niosło pomoc osobom, które zasłabły w autobusie lub poza nim. W niektórych przypadkach kierowca zaopiekował się zagubionym dzieckiem, a w innych - uchronił kogoś przed napastnikiem.