Do wypadku doszło przed południem. Poszkodowanego początkowo próbowali ratować świadkowie zdarzenia. Następnie na miejsce dotarli ratownicy TOPR, którzy kontynuowali zaawansowane działania medyczne. Turysta został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem, jednak mimo wysiłków ratowników i lekarzy zmarł.
Tego samego dnia doszło również do kolejnych groźnych zdarzeń. W rejonie Koziej Przełęczy turysta spadł na zlodowaciały śnieg i doznał ciężkich obrażeń. Również w tym przypadku konieczny był transport śmigłowcem TOPR do szpitala.
Ratownicy interweniowali także w Żlebie Kulczyńskiego, gdzie doszło do upadku dwóch osób. Kolejne zgłoszenia dotyczyły m.in. urazu nogi na Przełęczy Małołąckiej oraz konieczności ewakuacji turystki ze szlaku pomiędzy Zawratem a Świnicą.
Pomocy potrzebowali również turyści znajdujący się w rejonie Rysów, Doliny Kondratowej i Hali Gąsienicowej.
TOPR ostrzega przed zdradliwymi warunkami
Ratownicy od kilku dni zwracają uwagę, że warunki w wyższych partiach Tatr mogą być bardzo niebezpieczne. Problemem jest przede wszystkim zlodowaciały śnieg, który zalega na szlakach położonych powyżej około 2000 metrów.
Na niższych wysokościach można trafić na suche szlaki i cieszyć się niemal wiosenną pogodą. Wystarczy jednak wejść wyżej, by sytuacja zmieniła się diametralnie. W zacienionych miejscach, żlebach i po północnej stronie gór śnieg jest twardy i mocno zmrożony. Dodatkowym zagrożeniem są oblodzenia, które pojawiają się m.in. w pobliżu cieków wodnych.
TOPR podkreśla, że w takich warunkach zwykłe raczki nie zapewniają odpowiedniego bezpieczeństwa w stromym terenie wysokogórskim. Osoby, które nie mają doświadczenia w zimowej turystyce, powinny zrezygnować z wychodzenia w wyższe partie Tatr.
Przy takich warunkach niezbędne mogą być raki, czekan i kask, ale sam sprzęt nie wystarczy. Konieczne są również umiejętności pozwalające właściwie wykorzystać go w trudnym, stromym terenie.
Ratownicy apelują, by nie sugerować się wyłącznie pogodą panującą u podnóża gór. Słońce i dobre warunki na niższych szlakach mogą stworzyć złudne wrażenie, że w całych Tatrach jest bezpiecznie.
W wyższych partiach gór jeden poślizg na twardym śniegu może skończyć się niekontrolowanym, długim upadkiem. Sobotnia seria wypadków jest kolejnym ostrzeżeniem, by przed wyjściem sprawdzić warunki i realnie ocenić swoje doświadczenie oraz wyposażenie.