W pierwszej instancji sprawca został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sąd w Mikołowie orzekł również nawiązki po 100 tys. zł dla każdego z rodziców dziewcząt i 50 tys. zł dla poszkodowanego mężczyzny. Zakazał też O. prowadzenia pojazdów przez pięć lat.
Wyrok zaskarżyły wszystkie strony postępowania - mikołowska prokuratura i pełnomocnik rodziców dziewczynek, którzy domagają się bezwzględnego więzienia, a także obrońca oskarżonego.
Do wypadku doszło 20 listopada 2017 r. Arkadiusz O. potrącił trzy osoby na drodze krajowej nr 44 w Mikołowie. Zginęły wówczas 14-letnia Lena i 13-letnia Wiktoria, a 20-letni mężczyzna został ranny.
W sądzie pierwszej instancji – proces ruszył w lipcu 2018 r. - O. przyznał się do spowodowania wypadku. Jak wyjaśniał, podczas jazdy nie rozmawiał przez telefon, który znalazła w jego samochodzie policja. Miała z niego korzystać 6-letnia córka, która oglądała na nim bajki. Na rozprawie odwoławczej oskarżony się nie stawił.
Prokuratura i pełnomocnik rodziców dziewcząt chcieli przed sądem rejonowym trzech lat bezwzględnego więzienia dla oskarżonego. Obrona wnosiła o karę w zawieszeniu. Wydając wyrok, sąd w Mikołowie wskazał, że Arkadiusz O. nie był wcześniej karany, a gdy doszło do wypadku, był trzeźwy. Nie udało się ustalić dokładnie prędkości, z jaką jechał - zdaniem biegłego mogło to być od 67 do 85 km/h.