Wcześniej zbliżone stanowisko przedstawił Ruch Autonomii Śląska. Obie organizacje odniosły się w ten sposób do postulatów przedstawicieli 10 stowarzyszeń regionalnych, m.in. z Podbeskidzia, Częstochowy i z Zagłębia Dąbrowskiego, którzy chcą zmiany nazwy województwa śląskiego na śląsko-małopolskie – z uwagi na to, że blisko połowę powierzchni województwa śląskiego stanowią historyczne tereny Małopolski.
W opinii Śląskiej Partii Regionalnej inicjatywa lokalnych stowarzyszeń jest zachętą do dyskusji nie tylko na temat kwestii administracyjnych, ale także postrzegania potencjału tradycyjnych tożsamości związanych z historycznymi krainami współtworzącymi państwo polskie.
"W tożsamościach tych widzieć należy nie zagrożenie, lecz szansą na twórcze wykorzystanie społecznej energii" – podkreślił przewodniczący Śląskiej Partii Regionalnej Marek Nowara w przesłanym oświadczeniu.
Wyraził przekonanie, że twórcy reformy administracyjnej z 1999 r. zlekceważyli więzi historyczne i kulturowe, "a często także wolę samych zainteresowanych – mieszkańców ziem przypisywanych arbitralnie w rządowych gabinetach do nowych jednostek".
W efekcie – dodał szef Śląskiej Partii Regionalnej – Górny Śląsk został podzielony między województwo śląskie i opolskie, a wschodnią część tego pierwszego stanowią ziemie małopolskie. Nowara wyraził przekonanie, że z perspektywy czasu utrzymanie województwa opolskiego było błędem.
W opinii Śląskiej Partii Regionalnej po 20 latach obowiązywania obecnego podziału administracyjnego trzeba sformułować wnioski, które nie ograniczą się do zmiany nazwy województwa śląskiego.
"Zamiast dostosowywać tę ostatnią do obecnego kształtu jednostki administracyjnej, postąpić należy odwrotnie, scalając podzielone dziś ziemie górnośląskie, a mieszkańców pogranicza śląsko-małopolskiego spytać o wolę pozostawania w granicach województwa górnośląskiego"
– napisał Nowara.
Ocenił, że pozwoli to z jednej strony zapobiec "rozmywaniu" się śląskości, a z drugiej uniknąć poczucia arbitralnego włączania do śląskiej wspólnoty mieszkańców pozostałych obszarów.
Wcześniej stanowisko w tej sprawie zajął Ruch Autonomii Śląska. Według niego zmiana nazwy województwa śląskiego na śląsko-małopolskie dowartościowałaby część mieszkańców, ale nie rozwiąże żadnego istotnego problemu. Także RAŚ proponuje rozłożony na lata proces zmiany granic województw i utworzenie województwa górnośląskiego – na terenach znajdujących się dziś w Śląskiem i Opolskiem.
W opinii ruchu tereny powiatów zawierciańskiego, częstochowskiego, kłobuckiego i myszkowskiego oraz miasto Częstochowa powinny utworzyć odrębne województwo lub zostać włączone do województw sąsiednich, a na pozostałych, nieśląskich obszarach województwa śląskiego powinny zostać przeprowadzone konsultacje, w których mieszkańcy sami określą, czy chcą pozostać w województwie śląskim.
W środę przedstawiciele 10 organizacji regionalnych z historycznie małopolskich ziem województwa śląskiego złożyli w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim petycję, w której domagają się zmiany nazwy województwa na śląsko-małopolskie. Ich zdaniem służyłoby większej integracji mieszkańców, upodmiotowiłoby tych, którzy w tym województwie nie czują się współgospodarzami.
Jak przekonywali autorzy petycji, około połowy powierzchni Śląskiego to historyczne ziemie Małopolski – Ziemia Częstochowska, Zagłębie, Ziemia Jaworznicka, okolice Bielska-Białej, na wschód od rzeki Białej oraz Żywiecczyzna.
Autorzy petycji nie chcą zmiany granic województwa, lecz jedynie nowej nazwy i uwzględnienia w heraldyce regionu także symboliki Małopolski. Przypomnieli, że w Polsce są już województwa o podwójnych nazwach – warmińsko-mazurskie i kujawsko-pomorskie. Podobnie jest z nazewnictwem niektórych niemieckich landów czy regionów w Czechach.