Sprawa dotyczy artykułów, które ukazały się w "Tygodniku Zamojskim" od sierpnia zeszłego roku do lutego tego roku, poświęconych kwestiom przetargu przeprowadzonego przez zamojskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej na budowę instalacji fotowoltaicznej „na części reaktywowanej kwatery składowiska odpadów".
W czwartek ponad 30 wydawców lokalnych z całej Polski - w proteście przeciwko sądowemu zakazowi - opublikowało na swoich portalach teksty z „Tygodnika Zamojskiego”.
– poinformował na swojej stronie internetowej „Tygodnik Zamojski”.
Obok komunikatu zamieszczono skan pisma sądowego, z którego wynika, że zamojski sąd okręgowy w składzie trzech sędziów - rozpatrujący zażalenie pozwanych na postanowienie tego sądu z 4 listopada w składzie jednoosobowym - zdecydował „zmienić zaskarżone postanowienia i oddalić wniosek powoda o udzielenie zabezpieczenia”.
We wrześniu do Sądu Okręgowego w Zamościu wpłynął pozew przedsiębiorstwa o ochronę dóbr osobistych. PGK zażądało opublikowania przez tygodnik przeprosin oraz ubolewania, a także wpłaty 28 tys. zł na cel społeczny. Jednocześnie w pozwie przedsiębiorstwo – w ramach zabezpieczenia – zawnioskowało o zaniechanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na jego temat poprzez zakazanie pozwanym, czyli redaktorowi naczelnemu „Tygodnika Zamojskiego” Michałowi Kamińskiemu, autorce tekstu Jadwidze Herecie oraz Wydawnictwu Zamojskiemu publikowania artykułów zawierających nieprawdziwe informacje.
4 listopada sąd wydał postanowienie zabezpieczające, w którym zakazał „Tygodnikowi Zamojskiemu” na 11 miesięcy publikacji artykułów, których dotyczy ta sprawa. Jak ocenił sąd w uzasadnieniu swej decyzji, „prawdopodobnym jest, że w artykułach mogło dojść do naruszenia dobrego imienia spółki”. „W ramach zakazu publikacji w drodze zabezpieczenia sąd nie dokonuje cenzury publikacji, tylko stwierdza, że prawdopodobne jest, iż treść publikacji narusza prawem chronione dobro powoda, dobre imię. To legalny instrument przed nadużyciem wolności słowa” – podkreślono w uzasadnieniu.
Sprawa sądowego zakazu publikacji w „Tygodniku Zamojskim” spotkała się z reakcją lokalnych mediów skupionych w Stowarzyszeniu Gazet Lokalnych.