Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sąd nie ogłosił wyroku w głośnej sprawie

Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie ogłosił dzisiaj wyroku w procesie odwoławczym Tunezyjczyka, w pierwszej instancji skazanego na 12 lat więzienia za zabójstwo 21-latka niedaleko baru z kebabem w Ełku (woj. warmińsko-mazurskie). Oskarżony chce skorzystać z prawa do składania wyjaśnień. Nowy termin rozprawy - pod koniec stycznia.

Autor:

Przewodniczący składu orzekającego sędzia Janusz Sulima poinformował, że po zamknięciu przewodu sądowego (miało to miejsce dwa tygodnie temu, strony wygłosiły też wtedy mowy końcowe, a odroczona została sama publikacja wyroku) oskarżony wniósł o umożliwienie mu złożenia dodatkowych wyjaśnień na rozprawie odwoławczej.

W tej sytuacji, zgodnie z zapisami Kodeksu postępowania karnego, sąd podjął decyzję o wznowieniu przewodu sądowego. Na rozprawę 29 stycznia Tunezyjczyk ma być doprowadzony z aresztu, na sali ma być też tłumacz języka arabskiego.

Oskarżony był kucharzem w barze. To od awantury w tym lokalu zaczęło się całe zajście w noc sylwestrową 2016/2017. Gdy z baru wybiegł młody mężczyzna, zabierając bez płacenia dwie butelki napojów, w pościg ruszył Tunezyjczyk oraz właściciel lokalu, z pochodzenia Algierczyk. Gdy dogonili 21-latka, doszło do szarpaniny, podczas której 21-latek został pchnięty nożem. Wskutek odniesionych obrażeń zmarł.

Właściciel lokalu został oskarżony o udział w bójce i nieudzielenie pomocy rannemu; już wcześniej dobrowolnie poddał się karze roku więzienia w zawieszeniu. Tunezyjczyk został oskarżony o zabójstwo i udział w bójce z użyciem noża; do takiego zarzutu nie przyznał się przez całe postępowanie.

Po długim procesie, w trakcie którego przesłuchano ok. 150 świadków, a Sąd Okręgowy w Suwałkach posiłkował się też opiniami biegłych, w czerwcu zapadł wyrok 12 lat więzienia. Sąd pierwszej instancji przyjął, że sprawca działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa. Orzekł też, iż skazany ma zapłacić matce i siostrze 21-latka, które mają w sprawie status oskarżycielek posiłkowych, w sumie 70 tys. zł zadośćuczynienia.

W sprawie wniesiono dwie apelacje. Obrona chce uniewinnienia, ewentualnie uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji lub - jeśli sąd uzna, że obecna kwalifikacja prawna jest właściwa - łagodniejszej kary - 8 lat więzienia. Rodzina zmarłego uważa, że 12 lat więzienia to kara zbyt niska, chce jej podwyższenia do 25 lat.

Prokuratura nie zaskarżyła wyroku. Jest on zgodny z jej żądaniem.

W związku z tymi wydarzeniami, przed sądem w Ełku toczyły się wcześniej dwa inne procesy. W jednym z nich sąd skazał właściciela baru na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za udział w bójce i nieudzielenie pomocy. Wyrok zapadł po wniosku o dobrowolne poddanie się karze, uzgodnionym z prokuraturą i zaaprobowanym przez rodzinę zmarłego. Skazany ma też matce i siostrze 21-latka zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia.

Ok. 40 osób odpowiadało przed sądem za zamieszki, które wybuchły w mieście po śmierci 21-latka. W tłumie mieszkańców zebranych przed barem, by wyrazić sprzeciw wobec przemocy, były osoby pijane i agresywne. Rzucano petardami, butelkami i kamieniami w stronę policjantów i radiowozów, wybijano szyby w witrynie lokalu. Większość oskarżonych dobrowolnie poddała się karze. Kilka osób usłyszało wyroki więzienia, bo były wcześniej karane. 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska