Witold Jurasz w swoim komentarzu przestrzega przed zagrożeniami, jakie niesie dla Polski idea resetu z Białorusią. Były dyplomata związany z polskimi placówkami w Mińsku i Moskwie na łamach portalu onet.pl wskazał, że w rozmowach polsko-białoruskich chodzi o coś więcej niż tylko o obniżenie napięcia.
Pokłosie spotkania szefów dyplomacji Polski i Białorusi było tematem także "Republiki Tajnych Służb". Prof. Sławomir Cenckiewicz odnosząc się na antenie Telewizji Republika do rozmów Radosława Sikorskiego i Maksyma Ryżenkowa przypomniał o tym, że ten reset wzmacnia interesy Rosji.
Reset z Rosją jest stygmatyzujący i powodem do wstydu. Natomiast idea resetu z Białorusią jest jakimś rodzajem powracającego szaleństwa w polskiej polityce. W moim przekonaniu to wynika z niezrozumienia tego, czym jest Białoruś, z drugiej strony to wynika z naiwności, a z trzeciej, że ktoś pewnie sufluje
- podkreślił prof. Cenckiewicz.
Były szef BBN wskazał, że źródłem owych podpowiedzi mogą być zarówno Rosjanie, jak i zachodni, nawet amerykańscy doradcy.
Nasz sentyment do dialogu z Białorusią podsycany jest zwłaszcza przez środowisko Grzegorza Brauna, które opowiada ludziom bajki o tym, że "Białoruś tylko czeka, żeby się z Polską zaprzyjaźnić", ale my przez naszą rusofobiczną naturę wpychamy ją w ręce Rosji
- podkreślił historyk.
Przypomniał przy tym, że kwestia podległości Białorusi względem Federacji Rosyjskiej została rozstrzygnięta m. in. w traktatach jak ten dotyczący "zapewnieniu wzajemnego bezpieczeństwa" z grudnia 2024 roku.