Agencja ratingowa Moody's poinformowała w piątek o obniżeniu długoterminowego ratingu Polski w walucie obcej z poziomu A2 do poziomu A3, oceniając perspektywę ratingu na stabilną.
W raporcie Moody’s podkreślono, że obniżenie ratingu Polski do poziomu A3 odzwierciedla oczekiwania dotyczące trwałego pogorszenia się kondycji fiskalnej kraju. - Utrzymują się wysokie deficyty fiskalne, co prowadzi do znacznego wzrostu długu publicznego i - w połączeniu z rosnącymi kosztami obsługi długu - osłabia wskaźniki zdolności obsługi długu - napisano.
PiS chce nadzwyczajnego posiedzenia komisji finansów publicznych
W związku z decyzją Moody's, dziś w południe odbyła się konferencja prasowa polityków Prawa i sprawiedliwości. Jak wskazał prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, jest to zmiana sytuacji "z tragicznej na katastrofalną". Przedstawił także postulaty swojego ugrupowania w tej sprawie.
Tutaj pod Ministerstwem Finansów prezentujemy wniosek, który za chwilkę będziemy składać o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Finansów Publicznych i wyjaśnienia ze strony pana ministra Domańskiego, w jakiej sytuacji jest Polska. To, co się stało, nie jest tylko zwykłą zmianą ratingu. To, co się stało, stawia Polskę w niezwykle trudnym położeniu. Deficyt, który mamy każdego roku od trzech lat, sięgający 270-280 miliardów, powoduje, że musimy pożyczać pieniądze. Zmiana ratingu, i to po raz pierwszy od 24 lat na A3, powoduje, że po pierwsze to pożyczanie pieniędzy będzie trudniejsze, a po drugie będzie dużo droższe. Trzeba będzie dużo więcej oddać niż do tej pory. Ta obsługa długu już dziś kosztuje 90 miliardów, w przyszłym roku ma kosztować 107 miliardów. Chcemy zapytać pana Domańskiego, ile w rzeczywistości będzie kosztować ta obsługa długu po zmianie ratingu.
– mówił Czarnek.
Jak dodał - "to wszystko ma ogromne znaczenie dla zwykłych Polaków, dla emerytów, dla rencistów, dla ich trzynastej, czternastej emerytury, dla waloryzacji rent i emerytur. Ma również ogromne znaczenie dla wszystkich, którzy otrzymują dzisiaj świadczenia typu 800 plus, bo te świadczenia wszystkie i te wydatki, o których mówię, stoją już pod wielkim znakiem zapytania. Dlatego żądamy natychmiastowego zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Finansów Publicznych i wyjaśnienia przez pana Domańskiego, co w tej już dzisiaj katastrofalnej sytuacji rząd i pan Domański zamierzają zrobić".
Kosztowniak: Domański przejdzie do historii
Głos podczas konferencji zabrał również Andrzej Kosztowniak, poseł PiS. "Niebo płacze i nad samymi publicznymi, nad Ministerstwem Finansów i nad ministrem Andrzejem Domańskim, który przejdzie do historii Polski jako ten minister, który zaciągał największe długi w nowożytnych dziejach państwa polskiego" - zaczął polityk.
Te długi, ale i obniżenie ratingów nie bierze się z niczego innego, jak ze złej polityki państwa polskiego w zakresie finansów. Przypomnę, że deficyty budżetowe za rządów Prawa i Sprawiedliwości sięgały od 10 miliardów do 85 maksymalnie. To, co powiedział pan profesor Czarnek, jest prawdą. Ponad 270 miliardów złotych. Co roku zadłużamy się w tempie, którego do tej pory nikt nigdy w Polsce nie obserwował. Przypomnę, że do lipca tego roku Andrzej Domański i Donald Tusk pożyczyli na nasze konto, nas wszystkich Polaków, prawie 640 miliardów złotych. Do końca kadencji pożyczą ponad bilion złotych. Dokładnie bilion i 40 milionów złotych. Swego czasu Donald Tusk chwalił się, że miał swój osobisty udział w tworzeniu polskiej gospodarki, mówiąc o bilionie dolarów, że takie wynosi PKB. Ja w tamtym czasie powiedziałem, że jedyna zasługa, wątpliwa Donalda Tuska, to będzie bilion złotych długu. I podtrzymuję to zdanie. Rzeczywiście tak to będzie wyglądało.
– zaznaczył Kosztowniak.
Parlamentarzysta podkreślił, że "państwo polskie dzisiaj traci, będzie traciło również w innym bardzo istotnym obszarze. W obszarze postrzegania możliwości inwestowania w naszym kraju. Pozycja inwestycyjna, bo tak się to nazywa, Polski również zdecydowanie spada. Spowoduje to mniejsze zainteresowanie państwem polskim po stronie inwestycji, szczególnie tych długoterminowych, tych, które realnie mogą budować państwo polskie i polską gospodarkę. Donald Tusk prowadzi nas na manowce. To powinno się dzisiaj bardzo szybko skończyć".
Mamy nadzieję, że poważne dyskusje rozpoczniemy właśnie w Sejmie po zwołaniu komisji finansów publicznych. Mam również nadzieję, że poza ministrem Domańskim, który zakładam, że zgodzi się na tą komisję, pofatyguje, również powinien przyjść pan premier i powiedzieć jasno, jak zamierza z tej całej sytuacji wyjść. Powinniśmy usłyszeć od premiera rządu polskiego jasne, proste wyjaśnienie, co musi się stać w Polsce, żeby Donald Tusk zrozumiał, że niszczy szanse rozwojowe kolejnych pokoleń
– podsumował.