Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratorzy złożyli skargę na działania Korneluka i jego ekipy. Prezes UODO przekazał dokument… Kornelukowi!

Skarga na działania prokuratora Dariusza Korneluka i powołanego przez niego specjalnego zespołu trafiła do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Chodzi o słynne raporty z setkami śledztw „pozostających w zainteresowaniu opinii publicznej”. Po kilku tygodniach stało się coś zdumiewającego. Prezes UODO skargę do rozpoznania przekazał… Kornelukowi!

Najpierw podstawowe fakty. W połowie 2024 r. prok. Dariusz Korneluk powołał w Prokuraturze Krajowej nowy zespół z koszmarnie długą nazwą: „do zbadania spraw pozostających w zainteresowaniu opinii publicznej ze względu na ich przedmiot oraz charakter, prowadzonych i zakończonych w latach 2016-2023 w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury”. Jego szefową została prok. Katarzyna Kwiatkowska (wówczas dyrektor Departamentu Postępowania Przygotowawczego PK), a w skład zespołu finalnie weszli inni prokuratorzy, którzy po zmianie władzy objęli ważne stanowiska, m.in. Jarosław Onyszczuk, Mariusz Krasoń, Andrzej Janecki, płk Tomasz Mackiewicz, czy Dariusz Makowski. 

Dwa raporty

W styczniu 2025 r. zespół przedstawił pierwszą część raportu; drugą w kwietniu. Łącznie przywołano przykłady setek postępowań dotyczących polityków, dziennikarzy, samorządowców, prawników, aktywistów rozmaitych organizacji… Co ciekawe, niektóre poddano analizie na wniosek prokuratorskiego stowarzyszenia Lex Super Omnia, a rozpoznał zespół, który w dużej mierze składał się z byłych i obecnych członków… Lex Super Omnia. 

„Szefowa komisji prok. Katarzyna Kwiatkowska przez wiele lat była we władzach LSO. Prok. Jarosław Onyszczuk także należał do tego stowarzyszenia. Nie inaczej trzeci z prokuratorów obecny na wczorajszej konferencji - Dariusz Makowski. Nie można zapomnieć o Dariuszu Korneluku, czyli jednym z założycieli LSO, długo pełniącym funkcję wiceprezesa”

– opisywaliśmy.

Przyjęto też dość specyficzny sposób działania. Wyszedł on na jaw, gdy podczas konferencji dziennikarz Niezalezna.pl zapytał, czy w trakcie prac nad raportem wymienieni w nim referenci i prokuratorzy nadrzędni mieli szansę na odniesienie się do zarzutów.

„Nie taki tryb był stosowany” – stwierdził prok. Makowski. Dopytywany dodał: „Nie taka była systematyka i metodyka oceniania tych spraw”. 

Zwrócono również uwagę, że drugą część raportu opublikowano tuż przed wyborami prezydenckimi i nie zabrakło w nim krytyki postępowań, w których pojawiało się nazwisko Rafała Trzaskowskiego, choćby słynna sprawa awarii oczyszczalni ścieków Czajka.

Długa lista zarzutów 

Jakość obu części raportu, niezrozumiałe zarzuty, nierzadko spekulacje, publicystyczne oceny zamiast prawniczej analizy, niejasny tryb pracy zespołu – to wywołało oburzenie wśród prokuratorów w całej Polsce. Do tego brak precyzyjnej informacji kto konkretnie dokonywał analizy poszczególnych postępowań, uniemożliwienie odniesienia się do formułowanych publicznie zarzutów, czy niejasności odnośnie podstawy do przetwarzania danych osobowych prokuratorów wymienionych w raporcie. 

Jak ustalił portal Niezalezna.pl, Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów „Ad Vocem” przez wiele miesięcy analizowało treść raportów i działania zespołu Korneluka, a także Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, która we własnym zakresie dokonała podobnego „audytu”. 

Lista zarzutów była bardzo długa: naruszenie dóbr osobistych, zniesławienie, dyskryminacja,  rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, a w związku z tym wskazywano na możliwość naruszenia Konstytucji, ustawy Prawo o prokuratorze, Ustawy o ochronie danych osobowych, czy nawet Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Zdumiewająca sytuacja

Dlatego w marcu 2026 r. „Ad Vocem” złożyło do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych skargę, która dotyczyła działań Prokuratury Krajowej, jak i gdańskiej prokuratury. 

Przez długi czas w tej sprawie nic się nie działo, ale w końcu zapadła decyzja. Okazało się, że prezes UODO przekazał ją do rozpoznania… Dariuszowi Kornelukowi! Czyli osoba, której dotyczy skarga, ma ocenić, czy formułowane wobec niej zarzuty są uzasadnione. Niecodzienna sytuacja. 

Zapytaliśmy o powody. 

„Z treści skargi wynika, że jej przedmiotem jest przetwarzanie danych osobowych przez powszechne jednostki prokuratury w celu zbadania zgodności działania z obowiązującym prawem. Przetwarzanie to odbywało się zatem w ramach realizacji zadań prokuratury w zakresie ścigania przestępstw oraz stania na straży praworządności. Z tego powodu Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zobowiązany był przekazać pismo Stowarzyszenia zgodnie z prawem (wraz z załącznikami) organowi właściwemu do jego rozpatrzenia, jakim jest Prokurator Krajowy” – tłumaczył Karol Witowski, rzecznik prasowy UODO, który zacytował art. 191a § 1 pkt 3 Prawa o prokuraturze.

Podkreślił, że prezes UODO „sygnalizował nieprawidłowe implementowanie dyrektywy (UE) 2016/680 (tzw. dyrektywa policyjna)”.

„(…) wskazywał przy tym na nieprawidłowości związane z art. 191a § 1a, który powoduje, że nadzór nad sposobem przetwarzania danych osobowych w prokuraturze, w ramach realizacji zadań określonych w art. 2 tej ustawy, sprawują wyłącznie powszechne jednostki organizacyjne prokuratury, a nie organ niezależny. To zaś powoduje, że nadzór ten sprawowany jest w ramach tej samej struktury organizacyjnej, w której odbywa się przetwarzanie”

- wyjaśniał Witkowski.

Sprawą zajmie się sąd

Co na to autorzy skargi?

„Prokuratura jako organ państwa polskiego zobowiązana jest do działań zgodnych z konstytucyjną zasadą legalizmu. Tymczasem Raporty i ich publikacja są wyrazem wielopłaszczyznowego naruszenia prawa: od działania poza zakresem zadań określonych w art. 2 i 3 ustawy prawo o prokuraturze, ich publikację z rażącym pogwałceniem zasad przekazywania informacji do wiadomości publicznej,  określonych w art. 12 tej ustawy, pogwałcenie praw gwarancyjnych zniesławianych prokuratorów i przetwarzanie ich danych osobowych z naruszeniem zasad określonych w art. 5 RODO”

– stwierdził prok. Andrzej Golec, prezes stowarzyszenia „Ad Vocem”.

Zwrócił przede wszystkim uwagę na specyfikę tej konkretnej sprawy: „Ponieważ podjęte prace i ich efekt w postaci Raportów pozostawały pozaustawowo określonymi zadaniami prokuratury - rozpoznanie tej skargi jest wyłączone z właściwości Prokuratora Krajowego, określonej w treści art. 191 a paragraf 2 prawa o prokuraturze. Właśnie z tych przyczyn skarga na naruszenie danych osobowych prokuratorów została skierowana do Prezesa Urzędu  Ochrony Danych Osobowych jako podmiotu właściwego do jej rozpoznania. W treści skargi przedstawiono szereg argumentów wskazujących na jego rzeczową właściwość. Przekazanie przez PUODO skargi do Prokuratury Krajowej wywołuje taki skutek, że Prokurator Krajowy stałby się sędzią we własnej sprawie”. 

„Stanowisko PUODO zostanie poddane kontroli sądowej, bowiem Stowarzyszenie złoży skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego” – podkreślił prok. Golec.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska