Działaczka LGBT, działająca m.in. na rzecz Kampanii Przeciw Homofobii, jest jednym z głównych świadków Onet-u w rozprawie, którą wytoczył redakcji i jej wydawcy Karol Nawrocki. Wniosek o jej przesłuchanie złożyli pełnomocnicy RASP. Jakiś czas pracowała również w słynnej, sopockiej Zatoce Sztuki, jako „producentka wydarzeń artystycznych”.
To miejsce, które miało być centrum kultury, a stało się areną wstrząsających wydarzeń. Dochodziło tu do przestępstw seksualnych na szkodę dziesiątek młodych, często nieletnich dziewcząt. Wyrok 6 lat pozbawienia wolności usłyszał m.in. Marcin T., były szef cieszącego się złą sławą sopockiego lokalu.
Świadek Onet-u pracowała też m.in. w spółkach komunalnych podległych prezydentowi Sopotu – wówczas Jackowi Karnowskiemu. Ma kontakty z celebrytami. Zajmuje się m.in. produkcją muzyczną i eventami.
Kobieta, jako świadek Onet-u ma zeznawać w czwartek.
Absencja dziennikarzy Onetu. Dowody
W połowie września przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się cywilny proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony wydawcy portalu Onet (Ringier Axel Springer Polska) przez prezydenta Karola Nawrockiego. Sprawa dotyczy publikacji z kampanii prezydenckiej, w których zarzucano Nawrockiemu udział w nielegalnym procederze. Postępowanie toczy się za zamkniętymi drzwiami.
Jak pisaliśmy, pierwotnie o wyłączenie jawności wnosili pełnomocnicy RASP „w celu ochrony świadków”, a ponowny wniosek wydawcy, tym razem o odtajnienie rozprawy, został przez sąd odrzucony.
W trakcie procesu doszło do zwrotu akcji, gdy wskazani przez Onet i RASP świadkowie – dziennikarze Magdalena Rigamonti, Kamil Dziubka oraz Magdalena Gałczyńska – nie stawili się w sądzie. Pełnomocnicy wydawcy wycofali wnioski o ich przesłuchanie, a na rozprawie zeznawali jedynie Jacek Gądek z „Newsweeka” oraz przedstawiciel prawny RASP, Jakub Kudła.
Wcześniej przesłuchano m.in. redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka, a także zgłoszonego przez redakcję świadka – przebywającego w areszcie trójmiejskiego gangstera Olgierda L., ps. „Olo”.
Na dowód tego, że dziennikarze Onetu mieli zeznawać, jednak tak się nie stało, przedstawiamy przesłaną redakcji przez sąd wokandę z 17 września. Mieli się stawić świadkowie oznaczeni jako K. D., M. G. , M. R., J. G i J. K. Zeznawała tylko dwójka z nich, co wynika z poniższego dokumentu.