Afera Szpitala Południowego w Warszawie uruchomiła lawinę doniesień z całej Polski o nieprawidłowościach w zarządzaniu placówkami medycznymi. W mediach pojawiały się kolejne odcinki skandalu z warszawskiego szpitala, ale również horrendalne kwoty, które mieli zarabiać na pomocy chorym konkretni lekarze.
Nieprawidłowości dotyczyły głównie placówek nadzorowanych przez samorządowców, którzy w przeważającej większości są od wielu lat powiązani z którymś z ugrupowań obecnie rządzących. To zarówno wieloletni politycy KO (wcześniej PO), PSL, czy Polski 2050, jak i kandydaci, którzy startowali z ich list.
W ramach reakcji na potężną aferę wokół głównej partii rządzącej - gabinet Donalda Tuska przygotował projekt ustawy, który zakłada rozszerzenie uprawnień Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Zgodnie z proponowanymi przepisami instytucja mogłaby pozyskiwać dane o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia wraz z identyfikatorami w postaci numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu (PWZ). Rozwiązanie obejmowałoby nie tylko lekarzy czy pielęgniarki, których można zidentyfikować na podstawie PWZ, lecz także pozostały personel medyczny oraz pracowników administracyjnych. Właśnie dlatego projekt przewiduje możliwość wykorzystywania numeru PESEL.
Obecnie AOTMiT analizuje informacje dotyczące wynagrodzeń, jednak trafiają one do Agencji w formie zanonimizowanej. W praktyce uniemożliwia to ustalenie łącznych zarobków osób pracujących jednocześnie w kilku placówkach lub wykonujących obowiązki w jednym podmiocie na różnych podstawach zatrudnienia, np. równocześnie na etacie i kontrakcie. W efekcie Ministerstwo Zdrowia nie dysponuje pełnym obrazem wysokości wynagrodzeń takich pracowników.
Wynagrodzenia lekarzy. Prezydent podpisał ustawę
Prezydent Karol Nawrocki poinformował dziś o podpisaniu ustawy umożliwiającej gromadzenie danych o wynagrodzeniach m.in. lekarzy w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. W swoim uzasadnieniu odniósł się do afery wokół warszawskiego Szpitala Południowego.
Fundamentem normalnego państwa musi być zasada, że istnieje jedna Polska. Bez obywateli kategorii lepszej i gorszej. Bez specjalnych pokojów, saloników VIP dla osób wpływowych i bez przywilejów zależnych od legitymacji partyjnej, stanowiska czy znajomości. Każdy obywatel ma takie samo prawo do godnej opieki zdrowotnej
– zaznaczył prezydent RP.
Jak dodał - "obserwujemy obecnie gorącą dyskusję dotyczącą możliwego uprzywilejowania osób związanych z elitami politycznymi, przyjmowania wybranych pacjentów poza kolejnością oraz nieprawidłowościami w zakresie wynagrodzeń części lekarzy w publicznych placówkach".
To wynik ujawnionych w ostatnim czasie przez media skandalicznych praktyk i nadużyć w służbie zdrowia, na czele z tą najgłośniejszą w Szpitalu Południowym w Warszawie, o którym z taką dumą opowiadał mój kontrkandydat w wyborach prezydenckich.
– zaznaczył.