Możemy być dumni z tego, co udało się sprawić, jaką długą drogę przeszliśmy - od niemieckiego serialu "Nasze matki, nasi ojcowie", który zakupiła Telewizja Polska, do rzeczywistości, że cały świat przyznaje nam rację"
– wskazał szef rządu podczas wizyty w miejscowości Godziszów Pierwszy w województwie lubelskim.
Akcentował, że po polskiej reakcji na nieścisłości historyczne w jednym z seriali, Netflix obiecał działania wyjaśniające. "Kiedy jedna z głównych sieci prezentujących różne seriale - Netflix w błędny sposób podaje określenie ziem polskich z czasów drugiej wojny światowej i zwracam na to uwagę, to jest ponad miliard odsłon" - wskazał.
"Świadomość tego, jak wielkie krzywdy spotkały Polskę, naród polski, a jednocześnie tego, o jaką prawdę dzisiaj walczymy, dociera do świadomości całego świata. Od tej prawdy nie odstąpimy, ona stanowi dla nas fundament, fundament na przyszłość"
– podkreślił Morawiecki.
Film "Nasze matki, nasi ojcowie" (oryg. niem. "Unsere Mütter, unsere Väter") TVP1 wyemitowała w czerwcu 2013 r. Niemiecki trzyczęściowy serial wojenny wyprodukowany przez telewizję publiczną ZDF w 2013 r. wywołał dyskusję w Polsce i Niemczech, dotyczącą sposobu przedstawienia w serialu Polaków oraz problemu odpowiedzialności Niemców za zbrodnie II wojny światowej.
W związku z nieścisłościami historycznymi w serialu "Iwan Groźny z Treblinki" premier napisał list do szefa Netflixa. Podkreślał, że ukazana w nim mapa Polski z zaznaczonymi obozami zagłady wprowadza w błąd i jest pisaniem historii na nowo. W reakcji Netflix opublikował oświadczenie, w którym zapowiedział, że w serialu zostaną dodane teksty wyjaśniające, że obozy zagłady zbudował niemiecki reżim nazistowski.