CBA poinformowało w piątek po południu, że rano tego dnia skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Banasia. Zawiadomienie jest wynikiem przeprowadzonej przez CBA kontroli oświadczeń majątkowych obecnego prezesa NIK. W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Banasia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz uzyskiwania dochodów z nieudokumentowanych źródeł.
Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki powiedział, że zapoznał się z raportem CBA w sprawie prezesa NIK i doszedł do przekonania, że wnioski z niego płynące powinny skłonić Banasia do podania się do dymisji. Morawiecki wyraził przekonanie, że Banaś poda się w piątek do dymisji.
O tej sprawie rozmawiali w studio "Woronicza 17" w TVP Info goście Michała Rachonia.
Prezydent jednoznacznie oczekuje dymisji Mariana Banasia. Od siebie bym dodał, że alternatywa przed jaką stoi Marian Banaś brzmi tak: albo poda do dymisji siebie albo swój honor
- powiedział prof Zybertowicz.
W słowach nie przebierała z kolei posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska, która stwierdziła, że Banaś jest problemem dla Polski i nazwała go "baranem".
Na pewno nie przyłożymy ręki do zmiany ustawy zasadniczej, bo jak tylko zacznie się grzebanie w tej ustawie, to za chwilę pojawią się nowe pomysły, co do których na pewno nie będziemy przekonani i na pewno nie zgodzimy się, żeby z powodu jednego barana - za przeproszeniem, bo naprawdę trzeba być upartym i pozbawionym elementarnego poczucia odpowiedzialności - zmieniać konstytucję
- powiedziała posłanka.
. @AndZyberto (@prezydentpl) w @tvp_info: Prezydent oczekuje dymisji Mariana #Banas.ia. Od siebie bym dodał, że alternatywa przed jaką stoi Marian Banaś brzmi tak: albo poda do dymisji siebie albo swój honor#wieszwięcej #Woronicza17 pic.twitter.com/RJWZbTRwMx
— portal tvp.info ?? (@tvp_info) December 1, 2019
Gdy trwał proceder potencjalnego zatajania źródeł majątku przez Mariana Banasia, ABW kierowana przez obecną władzę, nie wykryła tego, choć jest to bardzo proste do sprawdzenia
- zarzucił z kolei Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej.
Na te słowa odpowiedziała posłanka PiS Małgorzata Stachowiak-Różecka.
My nie mamy żadnego interesu w tym, żeby ta sprawa trwała jeszcze dłużej. Dopatrywanie się, że coś się jeszcze działo jest absurdalne. Przyszedł taki moment, że musimy powiedzieć: "Tak popełniliśmy błąd, powołując tego człowieka na to stanowisko"
- zaznaczyła.
. @RozeckaPL (@pisorgpl) w @tvp_info o sprawie Mariana #Banas.ia: My nie mamy żadnego interesu w tym, żeby ta sprawa trwała jeszcze dłużej. Przyszedł taki moment, że musimy powiedzieć: "Tak popełniliśmy błąd, powołując tego człowieka na to stanowisko"#wieszwięcej #Woronicza17 pic.twitter.com/2h9GXTat8I
— portal tvp.info ?? (@tvp_info) December 1, 2019