Temperatura powietrza spada w dół, a ceny zarówno węgla, jak pelletu cały czas rosną i utrzymują się na wysokim poziomie. Opozycja bije na alarm, wzywając rząd do prac nad obniżeniem cen opału.
W poniedziałek w siedzibie PiS zaprezentowano projekt ustawy obniżający wydatki związane z sezonem grzewczym. Główne założenia przedstawił Przemysław Czarnek.
Proponujemy ustawę „Tanie Ogrzewanie”. Proponujemy stawką podatku VAT na wszystkie paliwa stałe - węgiel, brykiet i pellet - 8 proc. To spowoduje, że węgiel będzie tańszy o nawet 300 złotych na tonie, tylko tą operacją
– mówił kandydat PiS na premiera.
"Od trzech lat to samo"
W środę politycy klubu parlamentarnego Rozwój Plus udali się z kontrolą poselską do siedziby zarządu Orlen S.A. Parlamentarzyści zwracali uwagę na fakt, iż Orlen kupuje gaz za ok. 100 zł/MWh, a Polakom sprzedaje go za 350 zł.
Orlen kupuje gaz za ok. 100 zł/MWh, a Polakom sprzedaje nawet za 350 zł! Budżet dziurawy jak ser szwajcarski, a za nieudolność rządu znów płacą Polacy! Oto prawdziwy CPN Tuska – Ciepło Przywilejem Najbogatszych!
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) October 28, 2026
W zasadzie od trzech lat występuje ten sam przypadek. Przed okresem zimowym ludzie zaczynają kumulować środki finansowe po to, aby móc opłacić ogrzewanie swoich domach, mieszkaniach. W tym roku mamy dodatkową, można to nazwać imprezę w Orlenie, ja to tak nazwę, czyli zakup megawatogodziny za gaz przez Orlen w wysokości do 100 zł i sprzedaż tego w okolicach 350-300 zł.
– mówiła Olga Semeniuk-Patkowska.
Jak dodała: "chcemy przeprowadzić kontrolę i dostać dostęp do informacji związanych z zakupem i sprzedażą, bo interesuje nas marża, interesuje nas cena tej marży".
Wspomniała tez o słowach Mateusza Morawieckiego, który wskazywał, że "ta marża nie powinna przekraczać 40 proc.".
Jeżeli ta marża przekracza zdecydowany wskaźnik zakupu, to oznacza, że Orlen na tym zarabia. Chyba już dość tych lat zarobków koncernu orlenowskiego. Mamy nadzieję również, że prezes Orlenu lub jego zastępcy spotkają się z nami i wytłumaczą nam, na czym polega ta duża różnica. Jeszcze raz podkreślam, gaz jest kupowany w ramach megawatogodziny za 100 zł, a sprzedawany za 350 zł. Myślę, że wszyscy, którzy dzisiaj już zbierają te środki finansowe, w domostwach swoich, no nie mają wątpliwości co do tego, że gigant i koncern państwowy, który powinien dzielić się w sposób solidarny swoimi zarobkami, dzisiaj po prostu Polaków łupi.
– dodała.
Podczas konferencji głos zabrał również poseł Piotr Uściński. Jak wspomniał: "mamy też bardzo duże zarobki Orlenu na gazie, który sam wydobywa, bo przecież PGNiG, który jest teraz już częścią Orlenu, wydobywa też sam gaz. Około 18 proc. polskiego zużycia gazu to jest gaz pochodzący z naszych złóż, z naszego wydobycia. I te dane nie są publicznie prezentowane, ale szacuje się, że koszt wydobycia gazu jest jeszcze niższy niż koszt zakupu gazu od Amerykanów. To może być kilkadziesiąt złotych za megawatogodzinę i my się domagamy tego, aby część tego gazu, która jest wydobywana z polskich złóż, była sprzedawana Polakom, polskim gospodarstwom rodzinnym, polskim ciepłowniom, które produkują ciepło na potrzeby gospodarstw domowych, po cenie niewiele przewyższającej koszty, po uczciwej cenie - koszty plus uczciwa marża".
To może spowodować konkretne oszczędności finansowe dla każdego gospodarstwa domowego, które ogrzewa się albo przy użyciu gazu, albo korzysta z ciepłowni, która używa gazu do wytworzenia ciepła. Chcemy konkretnego audytu tych finansów Orlenu i chcemy, żeby polski gaz pochodzący z polskich złóż trafiał do polskich rodzin dużo, dużo taniej niż to sprzedaje w tej chwili Orlen. Zyski Orlenu, te ponadnadmiarowe, albo trzeba opodatkować, albo trzeba przygotować tak taryfę, żeby ten gaz po prostu w naszych domach był dużo, dużo tańszy.
– mówił dalej.
Jak zaznaczył, "zadamy dzisiaj te pytania zarządowi Orlenu i nie przyjmujemy już, od razu zapowiadam, do wiadomości, nie będziemy przyjmowali odpowiedzi, że wszystko jest chronione tajemnicą przedsiębiorstwa i nic nam nie mogą powiedzieć. To są publiczne dane, szczególnie jeżeli chodzi o gaz wydobywany ze złóż polskich. To nie jest żadna tajemnica przedsiębiorstwa, bo to jest nasze dobro narodowe, to są nasze, Polaków, własnością są te złoża i nie ma powodu, żeby Orlen kilkaset procent marży narzucał na tym gazie. On musi trafiać do polskich rodzin dużo, dużo taniej".