Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Podpalacz z Kalisza z zarzutami

34-letni mieszkaniec Kalisza, podejrzany o dwukrotne podłożenie ognia w bloku przy ul. Staszica, usłyszał dzisiaj zarzut narażenia wielu osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Autor:

Do pierwszego podpalenia doszło 5 sierpnia około północy. Mężczyzna podłożył i podpalił kanister z benzyną pod drzwiami wejściowymi na klatkę schodową bloku przy ul. Staszica w Kaliszu.

- Spowodował pożar zagrażający życiu i zdrowiu wielu osób; podpalił drzwi wejściowe do klatki schodowej budynku wielorodzinnego, czym zamknął lokatorom drogę ewakuacji na zewnątrz

 – powiedział prokurator Maciej Meler.

Kolejne podpalenie miało miejsce w tej samej kamienicy dzień później - 6 sierpnia w południe. Tym razem sprawca oblał benzyną drzwi do mieszkania na trzecim piętrze. Uciekając, zostawił plecak i 5-litrowy kanister.

Jeszcze tego samego dnia, trzy godziny później, kaliska policja zatrzymała podejrzanego. Jak poinformowała wówczas rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz, mężczyzna był pod wpływem alkoholu, czekano więc, aż wytrzeźwieje, by podjąć czynności z udziałem prokuratora.

- Mężczyzna przyznał się i złożył wyjaśnienia, które będą podlegały dalszej weryfikacji. Mając na względzie grożącą mu wysoką karę i bliski czas obu zdarzeń, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy

 – powiedział Meler.

W piątek Sąd Rejonowy w Kaliszu zdecyduje o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego.

34-latkowi grozi do 10 lat więzienia. Na razie prokuratura nie udziela informacji na temat motywów sprawcy. Z nieoficjalnych, ale wiarygodnych źródeł wynika, że były to "porachunki osobiste".

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska