Rzeczniczka wyjaśniła, że 20-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego (Łódzkie) wezwany był do komendy jako świadek. - W pewnej chwili z kieszeni wypadły mu dwie "dilerki" z białym proszkiem. Funkcjonariusze od początku mieli podejrzenia, że są to nielegalne środki - przekazała Kulawiecka.
Zbadano zawartość torebek. "Okazało się, że były w nich zakazane substancje. Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał on zarzut posiadania substancji psychotropowych" - podała rzeczniczka. "W trakcie przesłuchania przyznał się do zarzucanego czynu. Jak wyjaśnił - zapomniał, że miał schowane w kieszeni narkotyki, ale nie jest w stanie przypomnieć sobie ich pochodzenia" - relacjonowała.
Za posiadanie środków odurzających grozi do 3 lat więzienia.