Odpowiedzą za jazdę pod wpływem alkoholu oraz za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, który nałożył na nich wcześniej sąd, właśnie za jazdę na tzw. dwóch gazach. Grozi im teraz do 5 lat pozbawienia wolności – przekazał Bartos.
Cała sytuacja miała miejsce we wtorek w Dobiegniewie. Krótko po godzinie 11 tamtejszy dzielnicowy zwrócił uwagę, że przed sklep podjechali dwaj motorowerzyści. Mieli problemy z utrzymaniem równowagi na jednośladach i ich zaparkowaniem.
"Kiedy zdjęli kaski, dzielnicowy zorientował się, że to ojciec z synem, którzy prawdopodobnie mają zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W trakcie legitymowania 57-latek i 34-latek tłumaczyli, że przyjechali do sklepu dokupić alkohol"
– powiedział Bartos.
Dodał, że badanie alkomatem wykazało, że mężczyźni mieli po ponad dwa promile alkoholu w organizmach. Potwierdziły się również przypuszczenia dzielnicowego, bo obaj mają zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.