Mieszkanka Raciborza w porę zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa, dzięki temu policjanci odzyskali całą gotówkę.
Informację o zatrzymaniu i aresztowaniu 20-latka przekazała śląska policja. Oszuści wyłudzający pieniądze metodą "na wypadek" kontaktują się ze starszymi osobami podając się za ich bliskich lub mówiąc, że ktoś z ich rodziny spowodował wypadek i trzeba przekazać pieniądze, aby ta osoba uniknęła aresztowania.
W ubiegłym tygodniu do raciborskiej komendy zgłosiła się 71-letnia mieszkanka miasta, która poinformowała dyżurnego jednostki, że padła ofiarą takiego właśnie oszustwa.
"Rozmówca powiedział seniorce, że jej córka spowodowała wypadek i - aby uniknęła aresztowania - potrzebne są pieniądze na kaucję"
- powiedział rzecznik komendy policji w Raciborzu kom. Mirosław Szymański.
Kilkanaście minut po przekazaniu 50 tys. zł do kobiety ponownie zadzwonił oszust, aby na poczet "załatwienia sprawy" tym razem oddała 60 tys. zł. Jako miejsce odbioru pieniędzy rozmówca wyznaczył jedną z ulic w Wodzisławiu Śląskim. Kobieta miała tam dojechać taksówką.
"Podczas podróży dotarło jednak do niej, że mogła paść ofiarą oszustwa i zawróciła do raciborskiej komendy policji. Relacji poszkodowanej wysłuchał zastępca dyżurnego, który sprawę przekazał kryminalnym. Stróże prawa natychmiast przystąpili do działania. Pojechali wraz z kobietą do Wodzisławia, gdzie miało dojść do przekazania pieniędzy"
- relacjonowali policjanci.
Gdy w umówionym miejscu pojawił się młody mężczyzna, ten sam, któremu 71-latka wcześniej wręczyła 50 tys. zł, do akcji wkroczyli policjanci. Zatrzymanym na gorącym uczynku sprawcą okazał się 20-letni mieszkaniec Bielska-Białej.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty usiłowania oszustwa. Został aresztowany na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 8 lat więzienia. Policjanci określają sprawę jako rozwojową i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Mundurowi przypominają, aby nie przekazywać pieniędzy osobom, które telefonicznie podają się za członków rodziny lub proszą o przekazanie ich poprzez pośredników. Należy zawsze upewnić się, czy dzwoniący jest prawdziwym krewnym, np. skontaktować się z innymi członkami rodziny, a opisywana przez niego sytuacja faktycznie miała miejsce. Policjanci przestrzegają też przed udzielaniem przez telefon informacji dotyczących danych personalnych, numerów kont bankowych i haseł do nich.