Po tym, jak w środę poinformowałem, że proces o naruszenie dóbr osobistych Karola Nawrockiego odbędzie się - na wniosek Onetu - przy zamkniętych drzwiach, odezwał się Kamil Dziubka. Cytując kolegę z redakcji, Andrzeja Stankiewicza, napisał na X, że "jest to kłamstwo", a Onet rzekomo nie składał wniosku o wyłączenie jawności procesu.
Dokumenty zaprzeczają wersji portalu
Poniżej przedstawiamy fragment dokumentu, który demaskuje kłamstwa „asów” tego portalu.
To pismo, które kancelaria prawna Ringer Axel Springer Polska, właściciela Onetu, skierowała w imieniu spółki 3 listopada 2025 roku do Sądu Okręgowego w Warszawie. To wniosek o odbycie całego posiedzenia (a nie jego konkretnej części) przy drzwiach zamkniętych.
Poniżej prezentujemy też drugi dokument, który również pokazuje nieprawdziwość stwierdzeń Dziubki i Stankiewicza. To postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z 1 kwietnia 2026 roku. Sąd postanowił na podstawie art. 153 §2 k.p.c – tu cytat – „na wniosek pozwanego (czyli Ringer Axel Springer Polska) zarządzić odbycie posiedzeń Sądu w dniach 15, 17, 24 i 29 września 2026 roku w całości przy drzwiach zamkniętych”.

Art. 153 § 2 k.p.c. mówi jasno, że sąd może zarządzić odbycie całego posiedzenia lub jego części przy drzwiach zamkniętych (wyłączyć jawność), jeśli wystąpi z tym wnioskiem strona procesu. Tak uczynił Ringer Axel Springer Polska, a sąd przychylił się do wniosku jego pełnomocników.
Firma jest reprezentowana przez kancelarię Kochański & Partners.
W maju 2025 Karol Nawrocki, przez swoich pełnomocników, złożył pozew o naruszenie dóbr osobistych wynikający z treści – jego zdaniem - kłamliwych oszczerczych artykułów redakcji Onet z kampanii prezydenckiej. We wtorek ma odbyć się pierwsza rozprawa. Na wniosek RASP – z wyłączeniem jawności.
Wcześniej Onet.pl chciał w tej sprawie mediacji, na którą nie zgodzili się pełnomocnicy Karola Nawrockiego.
Co ma do ukrycia Onet, po co manipuluje? Z tego co wiemy, lista świadków, których zaproponował budzi kontrowersje – to „kwiat” świata przestępczego z Trójmiasta, w tym osoby prawomocnie skazane.
Zamieszczamy też pełną odpowiedź z Sądu Okręgowego w Warszawie. Również obala wersję Onetu.
Panie Redaktorze, wniosek o odbycie posiedzenia przy drzwiach zamkniętych w sprawie XXV C 711/25 złożył pełnomocnik strony pozwanej w piśmie z 3 listopada 2025 roku. Wniosek był motywowany zamiarem przeprowadzenia dowodów dotyczących życia prywatnego powoda, a także dobrem wymiaru sprawiedliwości oraz dążeniem do zapewnienia rzetelnego rozpoznania sprawy bez udziału publiczności. Postanowieniem z 1 kwietnia 2026 roku Sąd na podstawie artykułu 153 § 2 kpc zarządził odbycie posiedzeń przy drzwiach zamkniętych. Takie postanowienie nie podlega uzasadnieniu i jest niezaskarżalne. Jak stanowi przepis art. 153 § 2 kpc, sąd może zarządzić odbycie posiedzenia lub jego części przy drzwiach zamkniętych na wniosek strony, jeżeli podane przez nią przyczyny uzna za uzasadnione lub jeżeli roztrząsane być mają szczegóły życia rodzinnego. Uwzględnienie wniosku sugeruje, że Sąd podzielił argumenty strony odnośnie do celowości odbycia posiedzenia przy drzwiach zamkniętych
– napisała sędzia Sylwia Urbańska-Tkocz, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie