Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nisztor w "Śledczym Okiem": Prezes IPN zaryzykował wizerunek Polski za granicą

Każda godzina, w której Tomasz Greniuch zajmuje fotel dyrektora wrocławskiego Instytutu Pamięci Narodowej, jest szkodą dla Polski. Powinien jak najszybciej odejść ze stanowiska. Nie wyobrażam sobie również, aby odpowiedzialności nie poniósł także prezes IPN Jarosław Szarek - mówi w programie "Śledczym Okiem" Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej”.

Ta sprawa od kilku dni budzi bardzo wiele kontrowersji. Pełniącym obowiązki dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) we Wrocławiu został Tomasz Greniuch, były działacz Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR). Media ujawniły jego zdjęcia w geście hitlerowskiego pozdrowienia.

- Każda godzina, w której Tomasz Greniuch zajmuje fotel dyrektora wrocławskiego IPN, jest szkodą dla Polski. Powinien jak najszybciej odejść ze stanowiska. Nie wyobrażam sobie również, aby odpowiedzialności nie poniósł także prezes IPN Jarosław Szarek, który zaryzykował wizerunek Polski za granicą. Dopuścił on do takiej nominacji. Mało tego, gdy już wyszły te kompromitujące zdjęcia Greniucha, bronił go jak niepodległości. Nie mam żadnych wątpliwości, że oprócz dymisji Greniucha, powinna również nastąpić dymisja prezesa IPN, bo takie rzeczy są niedopuszczalne i nieakceptowalne

- mówi Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej” w programie Śledczym Okiem, emitowanym na jego kanale Nisztor TV na YouTubie.

- Tłumaczenie przez Greniucha, że to były błędy młodości jest żenujące. Oczywiście taka osoba ma prawo do bycia historykiem, ma prawo do wykonywania swojej pracy, ale nie powinna zajmować ważnych stanowisk państwowych lub w tak istotnych instytucjach jaką jest IPN

- dodaje Nisztor. 

Dziennikarz podkreśla, że IPN to instytucja „bardzo potrzebna, budująca świadomość narodową, dbająca o pamięć o Żołnierzach Wyklętych, pokazująca również zbrodnie niemiecki podczas II Wojny Światowej”.

- Nie można sobie pozwolić, aby osoba, która identyfikuje się z taką ideologią poprzez wykonywanie gestów hitlerowskiego pozdrowienia, była na tak wysokim i istotnym stanowisku w IPN. To jest kompromitacja tej instytucji, plucie twarz tym wszystkim, którzy byli ofiarami II Wojny Światowej

- zaznacza dziennikarz.

Nisztor zwraca uwagę, że Greniuch nigdy nie powinien zostać mianowany na stanowisko. Podkreśla, że jednym z zadań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest rozpracowywanie organizacji propagujących nielegalne w Polsce ideologie: komunizm i faszyzm. Wśród nich m.in. ONR.

- Jaki więc materiał na temat Tomasza Greniucha zgromadziła ABW? Czy przed jego nominacją ktokolwiek został poinformowany o tych kompromitujących elementach jego biografii?

- pyta dziennikarz i zaznacza, że sprawą powinna zając się przynajmniej sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

- Nie można wykluczyć, że błędy młodości Greniucha były dużo bardziej kompromitujące. Że tych zdjęć jest dużo więcej, że spotkań, w których propagowano Hitlera było dużo więcej. Proszę sobie wyobrazić jaką szkodę dla Polski, nie dla IPN, dla Polski, wyrządziłoby ujawnienie tych informacji np. przed jakąś ważną inicjatywą. Wówczas takie materiały mogłyby odbić się bardzo szerokim echem. Nie tylko w Polsce, ale również na świecie - podkreśla Nisztor.

W Śledczym Okiem także o aferze GetBacku oraz zmarłym prawniku Andrzeju Kratiuku, jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Polsce podczas rządów SLD. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

NAJNOWSZE Polska