W niedzielę przed południem w ramach rutynowej inspekcji dróg startowych wykryto „drobne spękania" na jednej z dróg startowych Lotniska Chopina. W związku z tym pas wyłączono z ruchu, a cały ruch lotniczy przeniesiono na drugą drogę startową. Dzięki temu, że stołeczny port dysponuje dwiema drogami startowymi, operacje lotnicze mogły być kontynuowane mimo wyłączenia jednej z nich.
Taki ruch był konieczny, bowiem spękanie na pasie startowym mogło mieć opłakane skutki.
Nocne prace naprawcze
W poniedziałek Piotr Rudzki z biura prasowego portu pytany o rozwój sytuacji, przekazał, że usterkę już usunięto. „W nocy zostały przeprowadzone prace naprawcze i od rana droga funkcjonuje" - podkreślił.
Jak tłumaczył wcześniej, do naprawy miała zostać użyta masa uszczelniająca, która musi stężeć - co przy ówczesnej temperaturze powietrza mogło być problematyczne. Rzecznik zapewnił jednak, że zastosowana zostanie odpowiednia technologia, pozwalająca przeprowadzić prace mimo wymagających warunków. Jak pokazał poniedziałkowy poranek, naprawa się powiodła.