Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Niczego się nie nauczyli”. Wicepremier komentuje skandaliczną sytuację z udziałem Kidawy-Błońskiej

- Możemy się różnić, ale nie powinniśmy pokazywać różnic w ten sposób, zwłaszcza, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy na Pomorzu nie była częścią kampanii wyborczej. Widać, że nasi konkurenci niczego się nie nauczyli - ocenił wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin pytany o próby zakłócenia tej wizyty.

Autor:

Wczoraj na Pomorzu prezydent Andrzej Duda uczestniczył w uroczystościach z okazji 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem. W Pucku i Wejherowie grupa manifestujących próbowała zakłócić spotkanie z prezydentem. Pikietujący mieli ze sobą transparenty, na których widniały hasła m.in. "Konstytucja", "Duda jesteś wstydem narodu", "Duda = 4 litery", "Przestańcie kraść, wyPAD 2020".

Demonstrujący gwizdali i wykrzykiwali hasła: "Marionetka", "Będziesz siedział", "Cała Polska z was się śmieje komuniści i złodzieje". W odpowiedzi, zebrany na Placu Wejhera tłum, wykrzykiwał: "Cisza", "Andrzej Duda", "Precz z komuną". Doszło również do pojedynczych incydentów między manifestującymi, a przybyłymi na spotkanie z prezydentem mieszkańcami Wejherowa, m.in. wulgarnych wyzwisk i wzajemnego wyrywania transparentów.

Po całym zajściu kandydatka PO na prezydenta, Małgorzata Kidawa-Błońska, podeszła do wykrzykujących niecenzuralne słowa, przywitała się z nimi i wyściskała ich.

Wicepremier Jacek Sasin w radiowej Jedynce ocenił, że ta sytuacja była "skandaliczna".

"Ja rozumiem, że możemy się różnić, ale tych różnic nie powinniśmy pokazywać w ten sposób, a szczególnie przy tego typu okazjach"

- powiedział.

Podkreślał, że wizyta prezydenta nie była częścią kampanii wyborczej, tylko częścią obchodów rocznicy powrotu Pomorza do Polski po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Wskazał, że sam miał już okazję spotkać się "z tego typu skandalicznymi sytuacjami".

"Chociażby przy rocznicy Poznańskiego Czerwca, gdzie te uroczystości też były zakłócane przez aktywistów KOD-u"

- dodał.

Zdaniem wicepremier świadczy to o braku klasy oponentów politycznych.

"Szczególnie używanie wobec prezydenta słów obelżywych przypomina mi niestety bardzo mocno to, co za nami - myślałem, że za nami - czyli ten przemysł pogardy, który był stosowany wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Widać, że nasi konkurenci niczego się nie nauczyli"

- powiedział.

Po poniedziałkowym zdarzeniu politycy PiS, m.in. wicerzecznik partii Radosław Fogiel, sugerowali na Twitterze, że osoby zakłócające wystąpienie Dudy były działaczami Komitetu Obrony Demokracji. Do tych informacji odnieśli się niektórzy politycy Koalicji Obywatelskiej. 

"Zapowiedź rozliczenia prezydenta (Andrzeja Dudy) z niekonstytucyjnej działalności (a to był najczęściej wznoszony okrzyk w Pucku) to nie hejt. To informacja"

- napisała liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska