Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Nadzwyczajna kasta" kręci nosem na postanowienie TK. Kaleta przypomina: "to sąd ostatniego słowa"

To Trybunał Konstytucyjny jest w Polsce sądem "ostatniego słowa"; to TK ostatecznie rozstrzyga wszystkie wątpliwości i spory kompetencyjne - podkreślił wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. To odpowiedź na stwierdzenie rzecznika Sądu Najwyższego Michała Laskowskiego", że postanowienie TK "ma na celu uniemożliwienie wykonania uchwały trzech Izb SN, a tym samym uniemożliwienie wykonania wyroku TSUE".

Autor:

Rzecznik SN Michał Laskowski - odnosząc się do opublikowanego w środę postanowienia TK, zgodnie z którym do czasu rozstrzygnięcia wniosku marszałek Sejmu ws. sporu kompetencyjnego wstrzymane jest m.in. stosowanie uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia począwszy od dnia jej wydania - mówił, że postanowienie to "ma na celu uniemożliwienie wykonania uchwały trzech Izb SN, a tym samym uniemożliwienie wykonania wyroku TSUE". Dodał, że ani Trybunał, ani sądy nie mogą blokować wykonania orzeczenia TSUE.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta był proszony na konferencji prasowej o skomentowanie tej wypowiedzi. Kaleta podkreślił, że TK jest w Polsce sądem, który powinien ostatecznie rozstrzygnąć wszystkie wątpliwości dotyczące prerogatywy prezydenta, stosunku z prawem unijnym i statusu Krajowej Rady Sądownictwa.

"Widzimy, że Trybunał Konstytucyjny takie plany ma i wszystkie odpowiedzi na te wątpliwości się w orzeczeniu TK znajdą i to rozwiąże wszystkie te spory"

- dodał.

Kaleta zwrócił uwagę, że w orzecznictwie TK - odnoszącym się bezpośrednio do relacji między polskim porządkiem ustrojowym a porządkiem prawa unijnego - pojawia się fraza, że "Trybunał Konstytucyjny jest sądem ostatniego słowa".

"Od początku wskazywaliśmy, że to nie Sąd Najwyższy jest powołany do tego, by ostatecznie, ustrojowo odnieść się jako nasze państwo do tego orzeczenia TSUE, takim sądem jest wyłącznie w Polsce Trybunał"

- dodał wiceminister.

Wiceszef resortu sprawiedliwości Marcin Warchoł ocenił z kolei, że powoływanie się przez sędziego Laskowskiego na wyrok TSUE jest bezpodstawne, ponieważ TSUE nie zakwestionował Izby Dyscyplinarnej SN.

"Po drugie, uchwałą z ubiegłego tygodnia Sąd Najwyższy pozostawił bez możliwości dalszego rozpoznania bardzo istotne pytania prejudycjalne do TSUE zadane przez sędziego Zaradkiewicza, gdzie pan sędzia Zaradkiewicz złożył wniosek o zabezpieczenie. Uchwałą Sąd Najwyższy pozbawił sędziego możliwości zadawania pytań do TSUE. Jak się ma to do szacunku dla orzecznictwa TSUE?"

- pytał Warchoł.

"Sąd Najwyższy nie tylko podeptał naszą konstytucję, ale podeptał traktaty i orzecznictwo TSUE"

- dodał.

Pytania sędziego SN Kamila Zaradkiewicza dotyczyły niezawisłości i bezstronności sądu, w którym zasiada sędzia powołany jeszcze przez Radę Państwa PRL lub Krajową Radę Sądownictwa w poprzednim składzie.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska