Kilka dni temu wybuchła cukrowa panika. Produkt był masowo wykupowany w sklepach, których część wprowadziła reglamentację cukru. Władze Krajowej Grupy Spożywczej uspokajają, że nie ma problemów z niedoborami.
- Z cukrem jest tak, że pojawił się problem z transportem. Cukru nie brakuje. W mojej ocenie susza, która występuje w Polsce, może spowodować częściową wegetację buraka cukrowego, ale plony będą przyzwoite. (...) Sytuacja ma z jednej strony podłoże psychologiczne, z drugiej wiemy też, że jest sezon przetwarzania owoców i warzyw i tradycyjnie w tym okresie ludzie kupują więcej cukru, więc dystrybucja i sieci handlowe powinny być na to przygotowane, a coś gdzieś szwankuje
- powiedział w "Politycznej kawie" Marek Sawicki, poseł KP-PSL.
Marek Suski z PiS wskazał, że problem z cukrem wygląda tak, jak niedawny problem z paliwem.
- Ktoś zaczął opowiadać, że nie ma paliwa i nie będzie na stacjach, wszyscy rzucili się, wykupili co się dało, a potem Orlen wynajął dodatkowych ponad 100 cystern, żeby dowozić paliwo, by w magazynach było. Gdy nastąpiła eksplozja wykupowania, to chwilowo zabrakło, i teraz jest podobnie Ktoś rzucił hasło "nie ma cukru", ludzie rzucili się. (...) Stworzyła się panika - tłumaczył Suski.
- Jeśli chodzi o kierowców, to zarówno w tej branży, jak i w branży budowlanej mieliśmy zatrudnionych wielu pracowników z Ukrainy. Oni wyjechali na wojnę i jest w Polsce niedobór rąk do pracy. (...) Są to problemy wynikające także z wojny. Sytuacja jest trudna, nie ma się co oszukiwać. I tak Polska radzi sobie z tym tak, że inni nam zazdroszczą, ale kłopoty są. Ktoś powie, że "nie ma przecieru pomidorowego", ludzie się rzucą po przecier pomidorowy. Tak może się dziać, mogą się zdarzać chwilowe braki
- dodał.