Do rozszczelnienia instalacji gazowej w mieszkaniu na trzecim piętrze w bloku przy ul. Jagiełły 3 w Tczewie doszło w niedzielę.
Jak poinformował rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie mł. kpt. Michał Myrda, czujnik pogotowia gazowego wskazał strefę wybuchową w wieżowcu na Suchostrzygach, dlatego mieszkańców - blisko 70 osób - ewakuowano.
Dodał, że gaz zaczął się ulatniać w mieszkaniu 80-letniej kobiety, która z objawami zatrucia trafiła do szpitala.
"Wszystko wskazuje na to, że starsza pani włączyła palnik na kuchence i położyła się spać" - powiedział prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Tczewie Jerzy Konkolewski.
"Stężenie gazu było tak duże, że gdyby ktoś w tamtym momencie szedł po klatce schodowej z zapalonym papierosem, doszłoby do ogromnej tragedii" - dodał.
Na miejscu pracowało łącznie dziewięć zastępów straży. Prawie 1000 mieszkań w okolicznych blokach było pozbawionych prądu. Pod wieżowcem rozstawiono specjalny ogrzewany namiot, a władze Tczewa udostępniły dla ewakuowanych dwa miejskie autobusy.
Kiedy strażacy wywietrzyli wszystkie pomieszczenia i stężenie gazu się zmniejszyło, rodziny mogły wrócić do swoich mieszkań.
Mieszkańcy bloku wciąż mają odcięty dopływ gazu. W tej chwili trwa próba ciśnieniowa instalacji. Po usunięciu wszystkich usterek mieszkańcy znowu będą mogli korzystać z kuchenek gazowych.
"Na miejscu pracują ekipy, rozpoczynają próbę szczelności całej instalacji. Po jej zakończeniu będziemy mogli stopniowo sprawdzać po kolei każde mieszkanie i podłączać w nich gaz. Wszystkie te działania mogą potrwać do jutra"
- powiedział Jerzy Konkolewski.