Najbardziej doniosły zarzut to planowanie obalenia siłą władz państwowych m.in. prezesa Rady Ministrów i Rady Ministrów, przy użyciu materiałów wybuchowych gromadzonych przez tego mężczyznę
– powiedział prok. Skiba. Grozi mu za to od 2 do 15 lat więzienia.
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej przekazał również, że kolejne zarzuty dotyczą „nagrań publikowanych w sieci i są to zarzuty propagowania ideologii o charakterze siłowego przejęcia władzy w Polsce, używania przemocy, uzyskania określonych zmian politycznych - chodzi o promowanie wojny napastniczej m.in. na Ukrainie, jak również nawoływania do popełniania przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym i rasowym, jak również politycznym”.
Śledczy poinformował, że mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Podkreślił, że pierwszy zarzucany mu czyn dotyczy polityków obecnie rządzących, natomiast kolejne również poprzednio sprawujących władzę.
W niedzielę MSWiA podało, że do policji wpłynęła informacja dotycząca możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. W Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołano spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa oraz ABW. Po południu poinformowano o zatrzymaniu około 60-letniego mężczyzny.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał, że do SOP-u w niedzielę poprzez jednego z informatorów wpłynęła informacja o planowanym ataku na premiera Tuska i wicepremiera Kosiniaka-Kamysza.
Stwierdził też, że wydaje się, że zatrzymany mężczyzna jest z „bardzo radykalnych grup i nawiązuje bardzo radykalne kontakty poprzez internet z różnymi osobami”.