Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Makabryczny wypadek pod Opolem

Nadal nie wiadomo, co było przyczyną wczorajszego wypadku w Ligocie Prószkowskiej pod Opolem, w którym zginęło małżeństwo i ich 7 miesięczna córeczka. Czwarty pasażer auta - 7-letni syn - stracił w wypadku rękę i walczy o życie w szpitalu. Przyczyny wypadku badają policja i prokuratura.

Autor:

Do tragicznego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej wiodącej z Opola do Prudnika. W środę wieczorem jadąca leśnym odcinkiem drogi osobowa toyota auris zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w drzewo. Pojazd zapalił się. W ogniu zginął kierujący samochodem 35-letni mieszkaniec powiatu prudnickiego. Pomimo natychmiastowej akcji ratowniczej, na miejscu wypadku zmarła 30-letnia żona kierowcy i ich niespełna 7-miesięczna córeczka.

Drugie dziecko jadące samochodem ma połamane wszystkie kończyny. Jeszcze na miejscu wypadku konieczna okazała się amputacja prawej ręki. Chłopiec jest pod opieką lekarzy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Obecnie znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego stan lekarze oceniają jako bardzo ciężki.

Policja pod nadzorem prokuratury nadal prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie przyczyn wypadku.

To był prosty, leśny odcinek drogi. Na miejscu nie znaleziono jakichkolwiek śladów hamowania, czy poślizgu. Świadkowie, do których dotarli śledczy na tę chwilę nie potwierdzili tezy o możliwej przeszkodzie na jezdni w postaci zwierząt czy przedmiotów. Być może odpowiedź da ekspertyza biegłych z zakresu mechaniki, jednak musimy brać pod uwagę stopień zniszczenia pojazdu, który po uderzeniu czołowym w drzewo dodatkowo zaczął się palić, trudno w tej chwili ocenić szanse na uzyskanie miarodajnych odpowiedzi

- powiedział Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska