Na pytanie, czy jej zdaniem Donald Tusk, który zapowiedział wydanie w grudniu książki "Szczerze", będzie chciał wrócić do krajowej polityki, odparła:
"Donald Tusk nigdy nie powiedział, że nie chce wrócić do polskiej polityki, cały czas jest w jakiś sposób obecny".
"W związku z tym nie uważam, że on całkiem wyszedł z polskiej polityki. Natomiast w tej chwili jest dość poważna debata na temat kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. To bardzo ważne wybory, które zadecydują, jak będą wyglądały w Polsce rządy najbliższych lat. Sejm wygrał PiS, ale Senat wygrała opozycja, w związku z tym rola prezydenta rośnie" – zauważyła Lubnauer.
Pytana, czy według niej Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich odparła:
"Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, nie umiem też odpowiedzieć, czy byłby najlepszym kandydatem. To zależy też od jego decyzji. Od tego, czy stanie do prawyborów".
Według Lubnauer w prawyborach startowałoby kilku kandydatów z partii lub spoza nich, a głosowaliby członkowie wszystkich partii KO. "Można by to rozszerzyć na sympatyków, którzy mogliby się zarejestrować. To jest do dogrania" – dodała. "W PO były raz takie prawybory i one miały bardzo dobry skutek, ponieważ zainteresowały wielu Polaków kandydatami" – zaznaczyła.
Zdaniem Lubnauer poza prawyborami w KO "jest również kwestia tego, że – to samo mówił Donald Tusk – kandydat musi spełniać jeden warunek: musi mieć potencjał rozszerzania elektoratu".
"Osobą, która ma potencjał na rozszerzanie swojego elektoratu poza elektorat Koalicji Obywatelskiej, jest Małgorzata Kidawa-Błońska" - podkreśliła. "Ona nie jest w tym najbardziej ostrym sporze politycznym, jest osobą, która jest dobrze postrzegana przez społeczeństwo, rekordowy wynik w Warszawie, 416 tys. głosów, pokazuje, że to jest osoba z dużym potencjałem, która ma szansę wygrać w drugiej turze wyborów prezydenckich".
"Donald Tusk jest bardzo sprawnym politykiem, świetnym w debatach, myślę, że Andrzej Duda bałby się stanąć z nim do debaty" – dodała. Zaznaczyła jednocześnie, że Tuska byłoby "bardzo łatwo atakować" za osiem lat rządów PO-PSL, "wybierając te rzeczy, które są dla Polaków bardziej trudne". "Szczególnie – dodała - kiedy ma się media publiczne, a - jak wiemy - PiS ma media publiczne po swojej stronie". "Wiadomo, że w dużym stopniu on jest bardziej politykiem polaryzującym” – podkreśliła.