Jak podała w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Łomży (Podlaskie), akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Ostrołęce (Mazowieckie). Prezydentowi tego miasta zarzucono popełnienie czterech przestępstw związanych z nieprawidłowościami przy organizacji przetargów.
Pierwsze zarzuty Łukaszowi Kulikowi (zgadza się na podawanie jego danych) łomżyńska prokuratura okręgowa postawiła w tym śledztwie w lipcu 2020 roku. Dotyczą one niedopełnienia obowiązków związanych z postępowaniami przetargowymi prowadzonymi w 2019 roku. W ocenie śledczych samorządowiec powinien był wyłączyć się z tych postępowań, a tymczasem złożył oświadczenie (jako kierownik zamawiającego w tym przetargu), iż takiemu wyłączeniu nie podlega.
Prokuratura zarzuca mu też, że mimo iż wiedział o prawomocnym skazaniu przedsiębiorcy (co wykluczało go z przetargu), zaniechał weryfikacji jego karalności i podpisał umowę na budowę jednej z ulic w mieście. Wartość kontraktu wynosiła ponad 505 tys. zł. Inwestycja została zrealizowana i odebrana przez miasto.
Kolejne zarzuty śledczy postawili Łukaszowi Kulikowi w listopadzie. Tu również śledczy zarzucali mu, że w postępowaniu złożył oświadczenie, iż nie podlega wyłączeniu z mocy prawa i zawarł w imieniu miasta umowę z przedsiębiorcą na weryfikację dokumentacji inwestycji, a potem również w sprawie przebudowy ulicy. Ponadto nie sprawdził, czy jest on karany, co automatycznie wykluczyłoby ten podmiot z przetargu.
W ocenie prokuratury, było to działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez wykonawcę oraz na szkodę interesu publicznego, "wyrażającego się w konieczności zapewnienia wiarygodności dokumentów w obrocie prawnym oraz zagwarantowaniu równych pozycji uczestnikom przetargów publicznych".
Według informacji lokalnych mediów, chodzi o przedsiębiorcę, który - po wygranych przez Kulika wyborach samorządowych - był jego pełnomocnikiem. Łączyła ich umowa zlecenia.
Samorządowiec w śledztwie nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Przy postawionych mu zarzutach grozi do 10 lat więzienia; w śledztwie stosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 20 tys. zł oraz zakaz wykonywania czynności służbowych związanych z organizacją i przeprowadzaniem postępowań o udzielenie zamówień publicznych na rzecz miasta Ostrołęka.
Po postawieniu mu pierwszych zarzutów prezydent Ostrołęki zamieścił w mediach społecznościowych swoje oświadczenie. "W związku z hipotezą prokuratury kwestionującą moją uczciwość oświadczam, że nie złożyłem fałszywego oświadczenia, ponieważ nie podlegałem wyłączeniu w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego" - napisał wówczas.
"Przygotowaniem i przeprowadzeniem procedury przetargowej w Urzędzie Miasta Ostrołęki nie zajmuje się prezydent, tylko powołana do tego komisja przetargowa i to ona na podstawie przedstawionych dokumentów weryfikuje poprawność złożonej oferty"
- zaznaczył. Wskazał, że komisja ta przeprowadziła postępowanie zgodnie z przepisami i "żadnych uchybień nie stwierdzono".
Po postawieniu kolejnych zarzutów, Kulik wydał kolejne oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym napisał, że liczy na umorzenie sprawy "jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego".
Jak wynika z dokumentów opublikowanych przez niego kilka dni temu w mediach społecznościowych, co do części zarzutów - stawianych mu pierwotnie - śledztwo zostało przez Prokuraturę Okręgową w Łomży umorzone.