Rektorem-komendantem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości nadal formalnie pozostaje dr Michał Sopiński. Od kilku miesięcy bezskutecznie próbuje go z tego stanowiska odwołać minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Obecna władza zdecydowała się na użycie służb, by udowodnić swoją słuszność. Rektor poinformował, że wczoraj ok. 12.30 do jego sekretariatu przyszło dwóch mężczyzn, twierdzących, że "chcą się koniecznie skontaktować [z Sopińskim -red.] i coś mu wręczyć".
Cudak uzurpatorem
Dziś próba siłowego wejścia do AWS rozpoczęła się ok. 9.30.
W siedzibie pojawił się - podający za rektora i będący w obstawie Służby Więziennej - dr hab. Sławomir Cudak, jeden z pracowników naukowych i wykładowców uczelni. O tym, że Cudak miałby zostać wstawiony na miejsce Sopińskiego, media informowała dwa miesiące temu, powołując się na ustalenia senatu uczelni.
Na miejscu pojawiła się również Telewizja Republika zaproszona do siedziby przez przebywającego na Forum Ekonomicznym w Karpaczu rektora Sopińskiego.
Cudak dopytywał o zaproszenie dla redaktorów stacji i twierdził, że nie ma numeru do Sopińskiego, by się z nim skontaktować. Po krótkiej rozmowie zamknął się w toalecie dla osób z niepełnosprawnościami i stamtąd rozmawiał z dr. Sopińskim.
Obserwujący całą sytuację na antenie Republiki rektor dopytywał go, co się dzieje na uczelni pod jego nieobecność.
Cudak poinformował go, że ma "podpisaną prawomocnie decyzję o tym, że pełnię obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości podpisane przez ministra Żurka wczoraj o godz. 10".
Sopiński przypomniał mu, że on sam nadal nie otrzymał dokumentu o swoim odwołaniu, więc nie można było mianować kolejnego rektora. Przedstawił procedurę, która nie została dotąd zakończona. Zwrócił również uwagę, że jego rozmówca zamknął się w toalecie.
Cudak zapowiedział, że wzywa policję i udaje się do sekretariatu, bo "uniemożliwiacie zarejestrowanie dokumentów".
Czy pan powiedział właśnie, że wezwie policję, żeby siłowo dostać się do sekretariatu?
- dopytywał dr Sopiński.
Tak.
- odparł dr hab. Cudak.
Rektor-komendant poinformował go, że jest to przestępstwo i dodał, że obserwuje całe zajście na żywo na antenie Republiki.
Absolutne kino w @RepublikaTV: Do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości wparował Sławomir Cudak od Tuska i chce przejąć władzę na publicznej uczelni i wyrzucić @michalsopinski. Facet spanikował na widok kamer i ukrył się w toalecie żeby z niej grozić siłowym wejściem policji. Nic… pic.twitter.com/9txdd4D3pe
— Tomasz Kalinowski (@kalinowski__) September 10, 2026
Sopiński: Cudak się boi
Do sytuacji odniósł się potem na antenie TV Republika Sopiński.
- Pan Cudak dokonuje obecnie przestępstwa, bo mamy zabezpieczenie TK z 27 maja 2026 i to zabezpieczenie musi być wyłącznie doręczone stronom - czyli ministrowi i mi, jego w świetle prawa w ogóle nie trzeba publikować. To się doręcza. Minister Żurek otrzymał to zabezpieczenie i powinien się zastosować. Co więcej, zastosować powinien się pan Cudak, ponieważ na senacie [uczelni], informowałem senatorów, że takie zabezpieczenie zostało wydane. Informowałem pana Cudaka, że gdybym kiedyś przestał być rektorem, to faktycznie on może być pełniącym obowiązki - jednak ja nie zostałem skutecznie odwołany, więc on nie może tych obowiązków przejąć. Pan Cudak się boi - bo jutro mamy wybory do senatu i w wyniku tych wyborów przestanie mieć jakąkolwiek legitymację do tego, by przebywać w tym budynku i o cokolwiek się podawać. Stąd ten pośpiech reżimu, żeby dziś zainstalować go w moim gabinecie, bo dla reżimu jutro będzie za późno
- mówił rektor-komendant.
Dlaczego jutro będzie za późno?
- Jutro senat będzie wybierał senatora na wakujące miejsce. Pan Cudak swoją bytność uzasadnia, że jest najstarszym członkiem senatu. Kandydaci, którzy zgłosili się do senatu, są starsi od pana Cudaka. Niezależnie, kto wygra w tej walce, kto będzie kolejnym senatorem, od jutra - najstarszym senatorem uczelni nie będzie pan Sławomir Cudak - przekazał.
Sopiński zaapelował, by obywatelsko- być może ze wsparciem Klubów "GP" - skontrolować jutrzejsze wybory do senatu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, które odbędą się na Karmelickiej 9, między 13.30 a 15.00.
SW: Tylko doręczamy dokumenty
W sprawie siłowego wejścia do budynku funkcjonariuszy Służby Więziennej, uzyskaliśmy stanowisko ppłk Arlety Pęconek, rzecznika Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.
W dniu wczorajszym funkcjonariusze SW, działając w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego i zarządzenie Ministra Sprawiedliwości, realizowali czynności związane z doręczeniem właściwych dokumentów Rektorowi AWS Panu Michałowi Sopińskiemu w Warszawie i Karpaczu. Analogiczne czynności realizowane są w dniu dzisiejszym w siedzibie Uczelni. Do obecnej chwili nie było na miejscu funkcjonariuszy Policji. Działania Służby Więziennej to tylko i wyłącznie doręczenie dokumentów
- przekazała Pęconek.