Na nagraniu ujawnionym przez portal Zero można było usłyszeć rozmowy pracowników prosektorium Szpitala Południowego, którzy omawiali śmierć pacjenta SOR, który został odnaleziony martwy w łazience po kilku godzinach.
Sekcja zwłok miała wyjaśnić przyczynę śmierci pacjenta, ale na nagraniu słychać, że personel medyczny ustalał wyniki badania jeszcze przed jego przeprowadzeniem. Wśród osób, które przeprowadzały badanie był lekarz patomorfolog Kamil Sokół, którego podpis widniał pod protokołem z przeprowadzonej sekcji. To do niego zwracał się Artur Habowski były koordynator prosektorium mówiąc: "To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było".
Jasne, dobra, to wydrukuj mi epikryzę przynajmniej
- odpowiedział na to lekarz.
Szpital zerwał z nim kontrakt
Janusz Cieszyński przekazał, że medyk został zwolniony z Narodowego Instytutu Onkologii. Poseł otrzymał tę informację w odpowiedzi na przesłane pismo podkreślono, że "kierownictwo Instytutu na bieżąco zapoznaje się i monitoruje doniesienia związane z opisywanym zdarzeniem".
Dalej czytamy, że została przeprowadzona rozmowa z lekarzem "i podjęto decyzję o rozwiązaniu zawartej z nim umowy cywilnoprawnej (kontraktowej)".
Po mojej interwencji poselskiej Narodowy Instytut Onkologii zwolnił zamieszanego w aferę prosektorium Szpitala Południowego lekarza Kamila Sokoła.
— Janusz Cieszyński (@jciesz) July 21, 2026
Presja ma sens, zapraszam do zgłaszania afer w ochronie zdrowia⤵️
📞 501500715
✉️[email protected] pic.twitter.com/E2K0oHy0lf