„My przywódcy Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji, W. Brytanii, Holandii i Ukrainy, uznajemy rosnące zagrożenie ze strony pocisków balistycznych, a także coraz większe znaczenie zdolności obronnych dla bezpieczeństwa kontynentu europejskiego, ogłaszamy dzisiaj rozpoczęcie prac nad utworzeniem czysto obronnej Antybalistycznej Koalicji Rakietowej” - przekazali w oświadczeniu i zaznaczyli, że wyrażają poparcie dla projektu flagowego tej koalicji i zobowiązują się do szybkiego działania w celu rozwinięcia zdolności antybalistycznych.
Wspólne oświadczenie wydano podczas szczytu koalicji chętnych.
Ich zdaniem, do obrony Europy potrzebna jest zintegrowana architektura obrony przeciwrakietowej, która pozwoli na odstraszanie i usunięcie przyszłych zagrożeń rakietowych. Przy rozwijaniu tych zdolności obronnych konieczny jest wspólny wysiłek, otwartość technologiczna i współpraca między przemysłami, realizowana w duchu zaufania - wyjaśnili autorzy oświadczenia. Podkreślili, że projekt ten uzupełni istniejące systemy obrony antybalistycznej, w tym działające już niezależnie rozwiązania, a także te, których zakup został już ustalony.
W grupie państw-sygnatariuszy zabrakło jednak Polski, którą reprezentuje w Paryżu szef rządu Donald Tusk. Wytknęła to opozycja.
- Brak Polski w koalicji antybalistycznej to kompromitacja tego rządu. Państwo na wschodniej flance NATO zostało poza stołem, przy którym decyduje się o bezpieczeństwie Europy. Miało być „nikt mnie nie ogra”, a wyszło stanie pod drzwiami i jazda w innym wagonie - stwierdził Jacek Sasin, były wicepremier i minister aktywów państwowych.
Brak Polski w koalicji antybalistycznej to kompromitacja tego rządu. Państwo na wschodniej flance NATO zostało poza stołem, przy którym decyduje się o bezpieczeństwie Europy. Miało być „nikt mnie nie ogra”, a wyszło stanie pod drzwiami i jazda w innym wagonie.
— Jacek Sasin (@SasinJacek) July 14, 2026
I są efekty. Tuska w Europie nikt nie ogra – odcinek 123 i niestety nie ostatni. https://t.co/MwJTlwZGYn pic.twitter.com/sDWUp4L776
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) July 14, 2026
Jak tłumaczy to Tusk? Liczbą różnych koalicji.
- Dzielimy się obowiązkami, tych rozmaitych koalicji, dotyczących amunicji, antybalistycznych, antydronowych jest sporo, jak np. flanka wschodnia, grupująca państwa graniczące z Rosją i Białorusią, to też jest grupa państw podejmujących jakieś konkretne działania dotyczące naszej granicy. W przypadku tej koalicji antybalistycznej mamy do czynienia z koalicją o charakterze przemysłowym, zgłaszają się firmy z tych państw, które są gotowe wnieść potencjał do tej koalicji. Jeśli chodzi o polskie przedsiębiorstwa, analizują swoje możliwości, koalicja ma charakter otwarty, jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, przystąpimy do tej koalicji - stwierdził szef rządu.