Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kierowca karetki nie przyznał się do spowodowania wypadku

W Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim ruszył proces kierowcy karetki pogotowia, oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do 8 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Autor:

Do zdarzenia doszło 2 grudnia 2018 r. na ulicy Staroprzygodzkiej w Ostrowie Wlkp. Załoga karetki pogotowia została wtedy wezwana do pacjenta, u którego podejrzewano zawał.

Po drodze ambulans zderzył się z samochodem osobowym. 71-letni kierowca osobówki trafił do szpitala w Kaliszu, gdzie zmarł.

43-letniemu kierowcy karetki Jackowi A. postawiono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Zdaniem prokurator Aliny Poczty, kierowca ambulansu jechał z nadmierną prędkością, gdzie obowiązuje administracyjne ograniczenie prędkości do 50 km/h. Dojeżdżając do skrzyżowania „bez włączonych sygnałów dźwiękowych, podjął manewr wyprzedzania jadącego przed ambulansem samochodu osobowego, skręcającego na skrzyżowaniu w ulicę Dekarską, czym doprowadził do zderzenia” – powiedziała prokurator.

Jacek A. zeznał, że wyprzedzając opla, był pewien, że kierowca osobówki widział karetkę.

„W wyniku zderzenia straciłem panowanie nad ambulansem, zjechałem na lewe pobocze i uderzyłem w drzewo. Znalazłem się pomiędzy siedzeniem a deską rozdzielczą i nie mogłem się samodzielnie poruszać. Pomógł mi kolega, który wyciągnął mnie i pozostawił na progu ambulansu, a następnie pobiegł do kierowcy osobówki. Powiedział, że mężczyzna miał zachowany kontakt; mówił, że nie czuje nóg. Kolega nie mógł samodzielnie wyprowadzić mężczyzny z samochodu, bo na tylnym siedzeniu znajdował się niemałych rozmiarów pies”

– zeznał oskarżony.

Obrońca 43-latka adwokat Damian Grzeszczyk powiedział, że jego klient zachował wszystkie środki ostrożności.

„Karetka jechała po lewej stronie jezdni, a zatem sytuacja była dla kierowcy karetki zaskoczeniem. Przecież to, czy były włączone sygnały dźwiękowe, nie miało znaczenia dla tego wypadku, ponieważ pokrzywdzony powinien korzystać z lewego lusterka i widzieć, czy ktoś jedzie z tyłu za nim”

– powiedział Grzeszczyk.

Kierowcy karetki grozi do 8 lat więzienia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska