Uchwała budżetowa została przyjęta jednogłośnie. Najwięcej wydatków w tegorocznym budżecie zostało zaplanowane na oświatę (409 mln zł), na pomoc i politykę społeczną (327 mln zł) oraz transport i łączność (110 mln zł).
Dochody miasta w tegorocznym budżecie wyniosą blisko 1,348 mld zł, z czego 1,187 mld zł to dochody bieżące. Dochody majątkowe wyniosą około 160,5 mln zł. "Budżet miasta w bieżącym roku jest budżetem historycznym. Związane jest to z kumulacją zadań na zadania unijne i inwestycyjne" - podkreślił dyrektor Wydziału Budżetu Urzędu Miasta Kielce Wojciech Dudzic.
Planowane wydatki przekroczą 1,497 mld zł. Wydatki bieżące wyniosą ponad 1,159 mld zł, a wydatki majątkowe stanowić będą 338 mln zł. Tegoroczny deficyt ma wynieść ok. 149 mln zł, przez co zadłużenie miasta wzrośnie do ok. 970 mln zł.
Projekt budżetu miasta na 2019 r. został przygotowany podczas poprzedniej kadencji samorządu, dlatego nowe władze zdecydowały o wprowadzeniu trzech autopoprawek – m.in. dotyczącej wycofania się z podwyższenia podatku od nieruchomości, co pierwotnie miało zwiększyć wpływy do miejskiej kasy o ponad 3 mln zł.
Dużą część tegorocznego budżetu miasta stanowią inwestycje – m.in. przebudowa ulic Witosa i Zagnańskiej oraz modernizacja ścieżek rowerowych. "Tutaj nie ma zaskoczenia, bo my będziemy głównie stawiać na inwestycje, ponieważ wpływają one rozwój miasta. Trzeba najpierw inwestować, żeby później konsumować" - powiedziała pełnomocnik prezydenta Kielc ds. finansów, budżetu i przedsiębiorczości Danuta Papaj.
Podkreśliła, że nowo uchwalony budżet nie jest łatwy, ale możliwy do zrealizowania. Zapewniła również, że miasto będzie starało się szukać dodatkowych oszczędności, które pozwolą na zrealizowanie kolejnych "drobnych rzeczy".