Wojciechowski został w czwartek po południu pozytywnie zaopiniowany do TK przez sejmową komisję sprawiedliwości i praw człowieka. Głosowanie Sejmu nad tą kandydaturą ma odbyć się w piątek.
Wcześniej - podczas posiedzenia komisji - Wojciechowski odpowiadał na pytania posłów m.in. o polityczne powiązania. "Myślę, że jestem kandydatem zaskakującym, gdyż takich powiązań nie mam" - zapewnił posłów z komisji.
"Rzeczywiście dostałem propozycję ze strony Porozumienia Jarosława Gowina, jako koalicjanta szerokiej koalicji sprawującej w Sejmie władzę. Powiem, że mój kontakt z premierem Gowinem i Porozumieniem nie był natury politycznej, był natury administracyjnej, czyli przyjeżdżałem jako prorektor (Uniwersytetu Wrocławskiego) na posiedzenia do ministerstwa i tam wykonywałem pracę administracyjną polegającą na opiniowaniu zarówno w zespole zajmującym się sprawami finansowymi oraz w innych zespołach w sprawie nagród dla nauczycieli akademickich"
- mówił Wojciechowski.
Jak dodał, ta jego działalność "dała taki skutek zainteresowania moją osobą".
Jak zaznaczono w życiorysie kandydata, w latach 2016-2019 minister nauki i szkolnictwa wyższego kilkakrotnie powoływał go do zespołów eksperckich. W jednych z nich Wojciechowski pełnił funkcję przewodniczącego, a w dwóch wiceprzewodniczącego.