Dodał, że Platforma Obywatelska jako "pełnoletnia", mająca za sobą osiem lat rządów musi "odpowiedzieć sobie na szereg pytań".
Jaśkowiak, który w prawyborach PO na kandydata na prezydenta RP zmierzy się z Małgorzatą Kidawą-Błońską, zaznaczył, że spotkania w regionach i rozmowy dotyczące zarówno kwestii światopoglądowych, jak i tych, które dotyczą obronności i "relacji z sąsiadami", są "szczególnie ciekawe".
Zapytany o to, czym przekonuje delegatów do oddania na niego głosu, odpowiedział, że wskazuje, iż należy się m.in. zastanowić, dlaczego od PO "odsunęli się Polki i Polacy, którzy mają wykształcenie podstawowe czy zawodowe", jak można trafić ponownie do nich, jak i do młodych ludzi.
Podkreślił, że w "bardzo drażliwych kwestiach światopoglądowych", jak aborcja czy związki partnerskie, prezydent RP ma "świetne narzędzie w postaci chociażby referendów".
Zaznaczył, że potrafi także rozmawiać z przedstawicielami Kościoła i podejmować wspólne inicjatyw, jak np. organizację posiłków dla osób ubogich czy noclegowni w Poznaniu.
Jaśkowiak podczas konferencji prasowej odniósł się też do tekstu portalu wp.pl, który powołując się na anonimowych polityków PO, napisał, że rywal Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w prawyborach prezydenckich w PO, wie, że nie ma szans na wygraną, ale zgodził się wziąć udział w zaaranżowanym przez Grzegorza Schetynę wewnętrznym procesie wyborczym, ponieważ walczy o miejsce we władzach Platformy.
Prezydent Poznania powiedział, że był "zbulwersowany", gdy przeczytał o "pewnych insynuacjach", wysuwanych przez polityków, którzy chcą pomóc Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, "twierdząc, insynuując, podając nieprawdę, że to jest jakiś deal z Grzegorzem Schetyną".
Prawybory w PO mają być przeprowadzone w najbliższą sobotę podczas konwencji partii.