Szef Klubu PO-KO, jedna z najważniejszych osób w Platformie, mówił na spotkaniu z działaczami, że zarzuty prokuratorskie można propagandą przekuć w atut, bo ludzie – czytaj: wyborcy – i tak nic nie zrozumieją. Z rozmowy jednoznacznie wynika, iż wśród rozmawiających jest pełna wiedza co do prawdziwości i wagi zarzutów. Jarosław Kaczyński, zapytany przez "GP" o te słowa, odpowiedział:
Z taśm posła Neumanna wyłania się w gruncie rzeczy bardzo smutny i opłakany stan opozycji. Można powiedzieć, że pan Neumann ujawnia dwie kluczowe rzeczy. Po pierwsze widać, że politycy PO traktują swoje problemy z prawem i reakcję sądownictwa jako po prostu kolejny etap polityki – są przekonani, że członkostwo w PO chroni ich przed wszystkim. Co więcej, te nagrane słowa pokazują, że PO uważa, iż może liczyć na swoisty „sądowy parasol ochronny”.
Jarosław Kaczyński dodaje:
To jest bardzo niepokojące i niestety potwierdza to, że nasze sądownictwo potrzebuje głębokiej zmiany. Jest i druga rzecz, która wyłania się z tych taśm. To pogarda wobec ludzi. To jest mówienie o ludziach wulgarnie, z takim lekceważeniem, które nie mieści się w żaden sposób w cywilizowanych kryteriach. Ta pogarda dotyka wszystkich, o których mówi poseł PO, w takim samym stopniu zdaje się gardzić zarówno wyborcami Prawa i Sprawiedliwości, jak i PO.