Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"I właśnie to najbardziej zabolało". Prezydent Chełma obnażył hejt na Wystrzałowy Sylwester Republiki

Mimo, że Sylwester w Chełmie angażował najmniej publicznych pieniędzy […] to tylko to wydarzenie zostało poddane publicznemu ostracyzmowi - napisał na X prezydent Chełma Jakub Banaszek. Samorządowiec pokazał, jak próbowano umniejszyć skalę Wystrzałowego Sylwestra Republiki.

Tegoroczna impreza sylwestrowa transmitowana przez TV Republika miała wyraźnie taneczny i widowiskowy charakter. Efektowna scenografia, dynamiczne pokazy laserowe oraz dopracowana realizacja telewizyjna stworzyły niezapomniany klimat. Wśród zagranicznych artystów wystąpili m.in. Fun Factory, Corona Velvet, Mario Bischin oraz Fancy, który porwał publiczność kultowym utworem "Flames of Love". Wydarzenie przyciągnęło miliony widzów.

Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki, przekazał na X, że w grudniu stacja kolejny miesiąc z rzędu była najchętniej oglądaną w Polsce telewizją informacyjną.

Głos w sprawie zabrał też współorganizator sylwestra, prezydent Chełma Jakub Banaszek. W obszernym wpisie odniósł się do nieczystych praktyk, jakie obserwował zarówno przed, jak i po Wystrzałowym Sylwestrze Republiki.

„Rok temu obserwowaliśmy bardzo podobne zjawisko”

Najpierw jest szydzenie. Potem hejt. Później gorączkowe szukanie przysłowiowej „dziury w całym”. A na końcu moralna krucjata i próba wymuszenia przyznania się do błędu

- rozpoczął Banaszek.

W kontrze do zarzutów o trwonienie publicznych środków przypomniał, że każdy telewizyjny Sylwester w Polsce jest współfinansowany przez samorządy.

Pokazał liczby:

  • TVP6 mln zł netto od Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i z Urzędu Marszałkowskiego + nieznana kwota od SSP;
  • Polsat 1,32 mln zł od miasta Toruń i 1,35 mln zł z Urzędu Marszałkowskiego (brak informacji, czy netto czy brutto);
  • Republika880 tys. zł brutto od Miasta Chełm – środki przekazane bezpośrednio na honoraria artystów – 1 mln zł netto z Urzędu Marszałkowskiego.

Jak podkreślił, mimo że „Sylwester w Chełmie angażował najmniej publicznych pieniędzy […] to tylko to wydarzenie zostało poddane publicznemu ostracyzmowi”.

„Najgłośniej krzyczeli ci sami, którzy jeszcze kilka lat temu domagali się, aby miliardy płynące do TVP przekazać na onkologię. Po dojściu do władzy ich politycznych ulubieńców piękne hasła zniknęły. Protesty ucichły. Zastąpiła je powszechna niepamięć”

- wytknął.

Za normalne ocenił, że „każda telewizja ma swój content, każda ma swojego widza, każda odpowiada na inne potrzeby i inny gust”, po czym dodał:

„nienormalne zaczyna się w momencie, gdy jedni uznają, że mają prawo decydować, co innym wolno oglądać, czego słuchać i jak mają się bawić”.

Chełm składał propozycje

Banaszek przekazał, że Chełm wystąpił do wszystkich telewizji z propozycją organizacji Sylwestra, zanim którakolwiek z nich podpisała umowę. „To była otwarta, uczciwa procedura. Bez faworyzowania. Bez tajnych ustaleń. TVP najpierw poinformowało, że jest za wcześnie na negocjacje, a po kilku tygodniach, że za późno. To taki smaczek, ale dla mnie to idealne, a jednocześnie merytoryczne uzasadnienie” - przekazał.

„Nigdy w historii III RP telewizyjny Sylwester nie był organizowany poza dużymi miastami lub turystycznymi ośrodkami. Sylwester Republiki w Chełmie był wyjątkiem. I właśnie to najbardziej zabolało

– wskazał samorządowiec.

ZOBACZ OBSZERNY WPIS:

Źródło: niezalezna.pl, X

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane