Bieżąca sytuacja sektora stalowego w Polsce była tematem pierwszego od ponad roku posiedzenia trójstronnego zespołu ds. restrukturyzacji hutnictwa i koksownictwa. W spotkaniu zorganizowanym w formie wideokonferencji wzięli udział przedstawiciele rządu, pracodawców hutnictwa oraz strony społecznej.
"Oprócz podsumowania minionego roku w sektorze stalowym mówiliśmy przede wszystkim o problemach legislacyjnych, organizacyjnych i finansowych, które określą kształt i warunki konkurencyjności krajowego hutnictwa na przyszłość"
– powiedział prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach Stefan Dzienniak.
Wśród kluczowych problemów prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wymienił m.in. możliwie szybkie wprowadzenie zapowiadanego przez resort klimatu mechanizmu, zgodnie z którym najbardziej energochłonne firmy będą płacić mniejszą opłatę mocową. Przygotowywany obecnie system ma promować odbiorców o tzw. płaskim profilu zużycia energii, czyli zużywających podobne ilości prądu przez całą dobę, we wszystkie dni tygodnia. Bez takiego mechanizmu firmy energochłonne – wśród nich huty - musiałyby zapłacić w tym roku w sumie ok. 1,1 mld zł opłat mocowych.
Środowisko hutnicze postuluje też nowelizację – jeszcze w pierwszym półroczu br. - przepisów o tzw. rekompensatach sektorowych dla firm energochłonnych, ponoszących duże koszty związane z uprawnieniami do emisji CO2. Unijne wytyczne dopuszczają takie rekompensaty (łącznie nawet ponad 1 mld zł rocznie), wymaga to jednak dostosowania krajowego prawa oraz notyfikacji systemu w Komisji Europejskiej.
Wśród innych postulatów służących obniżce kosztów energii jest m.in. rozszerzenie ulg od kosztów wsparcia odnawialnych źródeł energii poprzez zastosowanie maksymalnych ulg w tym zakresie dla odbiorców, u których tzw. współczynnik energochłonności przekracza 20 proc. Huty postulują także wprowadzenie indywidualnych taryf dystrybucyjnych dla dużych odbiorców od przyszłego roku.
Koszty prądu zmniejszyłoby również wprowadzenie rozwiązań umożliwiających odbiorcom przemysłowym aktywne zarządzanie popytem w ramach regulacyjnych usług systemowych (tzw. DSR) oraz zmniejszenie rozmaitych kosztów regulacyjnych, m.in. opłaty jakościowej.
Istotnym postulatem środowiska hutniczego jest ujęcie przedsięwzięć planowanych przez podmioty z tego sektora w ramach projektów mogących liczyć na finansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi przede wszystkim o inwestycje służące tzw. zielonej transformacji sektora hutniczego w kierunku niskoemisyjnej energetyki i gospodarki.
"Sądzimy, że włączenie przemysłów energochłonnych, a w szczególności przemysłu stalowego, w proces redukcji emisji CO2 może być kluczowy dla osiągnięcia przez Polskę nowych unijnych celów klimatycznych, a także dla wspierania bezpieczeństwa energetycznego Polski"
– wyjaśnił prezes Dzienniak.
Wśród projektów liczących na wsparcie z unijnych funduszy prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej wymienił m.in. przedsięwzięcia służące poprawie efektywności energetycznej przy produkcji stali oraz redukcji emisji CO2, a także zwiększanie przez huty produkcji energii z odnawialnych źródeł (i zwolnienie takiej produkcji z opłat) oraz rozwiązania wspierające gospodarkę o obiegu zamkniętym w przemyśle hutniczym.
Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa zwraca również uwagę, że w połowie tego roku wygasają dotychczasowe unijne regulacje chroniące wspólnotowy rynek przed niekontrolowanym, wzmożonym napływem stali z krajów trzecich. Polska jest wśród 10 państw UE, które wnioskują o przedłużenie dotychczasowych przepisów limitujących wielkość dostaw określonych wyrobów stalowych w kolejnych kwartałach.
"Dla unijnych producentów stali niezwykle istotne jest przedłużenie tych regulacji na kolejne co najmniej trzy-cztery lata" – ocenił prezes Dzienniak.
W ubiegłym roku na unijny rynek napłynęło ok. 28 mln ton wyrobów stalowych spoza UE, wobec 35 mln ton rok wcześniej orz 39 mln ton w roku 2018. Do Polski spoza Unii wpłynęło w minionym roku niespełna 2,9 mln ton stali (o 5 proc. mniej niż rok wcześniej) – głównie z Rosji i Ukrainy, ale także m.in. z Białorusi, Korei Płd., Serbii, Chin, Indii, Turcji, Mołdawii i Tajwanu.
Ponadto przedstawiciele hut zwracają uwagę na wyzwania regulacyjne dotyczące ochrony środowiska i gospodarki odpadami.
Jak wynika ze wstępnych danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, w ubiegłym roku polska gospodarka zużyła ok. 12,9 mln ton wyrobów stalowych wobec 13,6 mln ton rok wcześniej (spadek o 6 proc.).
Ponad trzy czwarte ubiegłorocznego zapotrzebowania na stal pokryły wyroby sprowadzone z zagranicy. W 2020 r. polskie huty wytworzyły ponad 7,8 mln ton stali surowej - o 13 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy wielkość produkcji sięgała niespełna 9 mln ton.
Hutnictwo w UE wyprodukowało w zeszłym roku 139 mln ton stali surowej, o ok. 18 mln ton mniej (15 proc.) niż rok wcześniej. Unijna gospodarka zużyła 134 mln ton stali (wobec 158 mln ton w roku 2019). Światowa produkcja stali przekroczyła w 2020 r. 1 mld 829 mln ton i była o 1 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Wiodącym producentem, wytwarzającym ponad 1 mld ton stali rocznie, są Chiny.