Marszałek Grodzki, który jest chirurgiem, wziął udział w inauguracji konferencji „Co dalej ze służbą zdrowia?”
„Naprawa systemu ochrony zdrowia musi być programem kompleksowym. Jeżeli tylko dołożymy pieniędzy i nie zrobimy nic więcej to niewiele da. Jeżeli zrobimy jakąś szczątkową naprawę, a nie dołożymy pieniędzy - nic z tego nie będzie”
– wskazał marszałek.
Przestrzegał, że sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, zaznaczając, że mówi to nie jako marszałek senator, tylko długoletni kierownik kliniki, przez 18 lat dyrektor szpitala.
Grodzki podkreślił, że są cztery filary nowoczesnego społeczeństwa: edukacja, bezpieczeństwo, wymiar sprawiedliwości i ochron zdrowia. „Jeżeli te cztery filary są równo traktowane, to jest dobrze dla nowoczesnego państwa. Jeżeli trzy filary są dobrze traktowane, a czwarta noga jest głęboko w deregulacji, ten stolik się przewraca lub chwieje" - zauważył.
"Dlatego nasze środowisko lekarzy, białego personelu, menedżerów ochrony zdrowia, ale i środowisko polityków i środowisko pacjentów, które potrafi wygenerować silny lobbing, musimy to w tej kadencji szybko i intensywnie zmieniać”
– oświadczył Grodzki.
Marszałek zadeklarował, że Senat, mający bardzo silną komisję zdrowia, zrobi wszystko w tej dziedzinie, aby zwiększyć poczucie bezpieczeństwa Polek i Polaków.
Grodzki zapewnił, że będzie starał się, aby Senat wrócił do swej pierwotniej roli, czyli stanowienia mądrego i dobrego prawa, którego nie będzie trzeba wielokrotnie poprawiać.
W czasie konferencji marszałek Senatu zaprezentował plik 33 formularzy dokumentów, które w czasie bezproblemowego, bez powikłań, leczenia pacjenta w szpitalu muszą wypełnić pielęgniarki i lekarze, a następnie w większości przepisać do komputera.