Śledztwo prowadzi od połowy 2018 roku Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Obejmuje ono kilkanaście wcześniejszych postępowań prowadzonych przez prokuratury z całego kraju i jest prowadzone przez zespół pięciu prokuratorów oraz agentów CBA.
Dotyczy działania dwóch zorganizowanych grup przestępczych, dokonujących w latach 2013-2016 oszustw podatkowych (uszczuplenia podatku VAT) w związku z wprowadzaniem do obrotu paliw płynnych oraz zmianą przeznaczenia oleju smarowego na olej napędowy - poinformowała w komunikacie Prokuratura Krajowa.
W kraju zatrzymano do tego śledztwa dziewięć osób, w tym uważane za kierujące działaniami zorganizowanej grupy przestępczej. "Wśród zatrzymanych są Paweł K. i Maksymilian G. faktycznie sprawujący kontrolę nad spółkami Grupy Roca" - podała prokuratura. Przeszukano też kilkadziesiąt pomieszczeń i budynków - zarówno miejsca zamieszkania podejrzanych, jak i miejsca prowadzenia działalności gospodarczej i przechowywania dokumentacji księgowej. Na rachunkach bankowych jednej ze spółek zabezpieczono 1,5 mln zł.
Jeszcze we wtorek zatrzymanym mają być w Białymstoku ogłoszone zarzuty dotyczące m.in. założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą lub udziału w tej grupie, składania urzędowi skarbowemu zawierających nieprawdę deklaracji podatkowych co do wysokości podatku naliczonego, podlegającego odliczeniu bądź pomocnictwa do tego czynu oraz wystawiania i posługiwania się fakturami VAT poświadczającymi nieprawdę; dotyczą one również tzw. prania pieniędzy.
Straty Skarbu Państwa wskutek tej działalności śledczy szacują na ponad 384 mln zł.
Z dotychczasowych ustaleń śledztwa ma wynikać, że działały dwie grupy, połączone osobowo, jednak o różnych profilach działalności przestępczej. "Członkowie jednej z nich, skupieni wokół podmiotów Grupy Roca, zajmowali się wprowadzaniem do obrotu na terenie Polski paliw płynnych. Odbywało się to w ramach procedury wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów bez uiszczenia należnego podatku od towarów i usług – VAT wynikającego z ich dalszej odsprzedaży na terenie kraju" - podała Prokuratura Krajowa.
Działalność ta miała się odbywać z wykorzystaniem tzw. znikających podatników oraz buforów. Firmy - tzw. znikający podatnicy - działały kilka miesięcy. W tym czasie nie składały deklaracji podatkowych bądź w składanych deklaracjach wskazywały nieprawdziwe informacje. "To właśnie na tych firmach ciążył obowiązek odprowadzenia podatku VAT po sprzedaży importowanego towaru. W rzeczywistości nigdy nie był on wpłacany do budżetu państwa" - wynika z komunikatu.
Między takimi firmami a kolejnymi, tzw. buforowymi, odbywał się fikcyjny obrót paliwami. Według śledczych, w rzeczywistości towar był transportowany bezpośrednio od dostawcy do ostatecznego odbiorcy. "Dzięki tej działalności ostateczny odbiorca paliwa wykazywał w swoich deklaracjach nieprawdziwe dane dotyczące wysokości podatku naliczonego, mając świadomość, iż podatek ten nie został odprowadzony na wcześniejszych etapach obrotu" - dodała prokuratura.
W latach 2014-2016 druga grupa prowadziła działalność polegającą na zmianie przeznaczenia oleju smarowego na napędowy. Chodzi o około 30 mln litrów oleju, który został wyprodukowany w składach podatkowych w Polsce, a następnie - na podstawie nierzetelnych faktur i potwierdzających nieprawdę dokumentów przewozowych - fikcyjnie sprzedany do podmiotów zagranicznych, potem zaś wprowadzany do obrotu w Polsce, Niemczech, Czechach, Słowacji oraz innych krajach Unii Europejskiej – bez uiszczania należnego podatku akcyzowego i VAT.
- dodała w komunikacie prokuratura.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń, w sumie w całym śledztwie podejrzanych jest około 70 osób. Według szacunków śledczych, we wszystkich wątkach tej sprawy podatkowe straty Skarbu Państwa są szacowane na około 700 mln zł.