Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gersdorf biadoli: Nikt nie wspomni nas z szacunkiem, na jaki we własnych oczach zasługujemy

Zarozumiałość I prezes Sądu Najwyższego nie zna granic. – Wzywam, proszę i nawołuję, abyśmy się jej wszyscy trzymali. W przeciwnym razie kiedyś, gdy już nasze postaci zostaną jedynie cienką warstewką tuszu odciśniętego na kartkach papieru, na których wydrukowano nasze postanowienia, wyroki i uchwały, nikt nie wspomni nas z szacunkiem, na jaki we własnych oczach dzisiaj zasługujemy – zaapelowała do sędziów Małgorzata Gersdorf.

Autor:

Małgorzata Gersdorf wystąpiła podczas pierwszej części uroczystości z okazji 100-lecia Sądu Najwyższego. Mówiła m.in. o "wewnętrznej niezawisłości".

Wzywam, proszę i nawołuję, abyśmy się jej wszyscy trzymali. W przeciwnym razie kiedyś, gdy już nasze postaci zostaną jedynie cienką warstewką tuszu odciśniętego na kartkach papieru, na których wydrukowano nasze postanowienia, wyroki i uchwały, nikt nie wspomni nas z szacunkiem, na jaki we własnych oczach dzisiaj zasługujemy

– apelowała do sędziów.

Zdaniem pierwszej prezes, dzieje SN "skłaniają do namysłu nad gotowością poświęcenia własnych interesów dla dobra ogółu".

Będąc sędzią, nie można się nikomu nie narazić – toga to nie ubiór dla ludzi ceniących komfort psychiczny i święty spokój. Dlatego proszę: nie zwracajmy uwagi na syrenie śpiewy polityków; nie uciekajmy też od stosowania prawa w formalizm niezrozumiałych, lecz dla każdego wygodnych uzasadnień

– stwierdziła z patosem.

Małgorzata Gersdorf w lutym tego roku, udzieliła wywiadu onet.pl, po którym dała się zapamiętać z wypowiedzi dotyczącej tego, że „za około 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji”. 

Czytaj również:

Co Gersdorf robiła w 1984 roku w RFN? „Mogła podjąć współpracę z bezpieką”

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska