Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ekonomia społeczna - z czym to się je?

Prezentacja różnych podmiotów tzw. ekonomii społecznej i popularyzacja wiedzy o tym, czym jest ekonomia społeczna - to główny cel zorganizowanych w niedzielę w Białymstoku ósmych targów poświęconych tej tematyce. Towarzyszy im finał akcji Caritas "Kilometry Dobra".

Autor:

Ekonomia społeczna to taka forma działalności obywatelskiej w gospodarce, która jest nastawiona nie na zyski, tylko na rozwiązywanie różnych problemów społecznych. Służy głównie integracji zawodowej i społecznej osób zagrożonych wykluczeniem czy marginalizacją społeczną.

Przykładami takiej działalności są np. spółdzielnie socjalne czy przedsiębiorstwa społeczne działające na rzecz różnych grup osób potrzebujących. Takie osoby znajdują np. zatrudnienie w takich podmiotach. Ekonomia społeczna to także np. centra czy kluby integracji społecznej.

Targi ekonomii społecznej organizują w Białymstoku Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej (ROPS) i Federacja Organizacji Pozarządowych. Impreza służy wymianie doświadczeń pomiędzy różnymi podmiotami działającymi w formule ekonomii społecznej, prezentacji ich dorobku.

"Jest to szczególne przedsięwzięcie, święto organizacji pozarządowych" - powiedziała zastępca dyrektora Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Bożena Tomaszewska. W tym roku głównym motywem prezentacji są podmioty świadczące różne usługi związane z organizacją przyjęć.

Wicedyrektor Tomaszewska dodała, że chodzi o pokazanie ich po to, by mogły się wzmocnić, a przez to konkurować na rynku z komercyjnymi podmiotami. "Bo trudno jest im rywalizować z dużym przedsiębiorstwem komercyjnym, a oni też świadczą różnego rodzaju usługi, np. produkują pierniczki z Podlasia" - dodała i podkreśliła, że jest to ważne właśnie dlatego, że przedsiębiorstwa społeczne zarobione na swojej działalności pieniądze przeznaczają na dalszy rozwój, na cele społeczne.

Wicedyrektor Tomaszewska oceniła, że w regionie z roku na rok przybywa podmiotów ekonomii społecznej, głównie za sprawą wsparcia z funduszy unijnych. "Już nie jest Podlaskie taką białą plamą, bo mamy 5 zakładów aktywności zawodowej, 27 warsztatów terapii zajęciowej, kluby integracji społecznej, 28 spółdzielni socjalnych. Podmiotów nam przybywa" - powiedziała.

Tomaszewska dodała, że widać natomiast wyraźnie, że w czasie, gdy podmioty te realizują projekty dofinansowane z UE działają dobrze, gorzej jest, gdy wsparcie się kończy, wtedy niektóre kończą działalność. "Na pewno trzeba wypracowywać takie mechanizmy, które by pomagały im dalej funkcjonować, istnieć po prostu" - oceniła wicedyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej. W Podlaskiem w kilku działających Ośrodkach Wspierania Ekonomii Społecznej, osoby zainteresowane cały czas mogą się starać o unijne wsparcie.

Targom ekonomii społecznej towarzyszy regionalny finał ogólnopolskiej kampanii Caritas "Kilometry Dobra". W różny sposób zbierane są pieniądze na cele dobroczynne. W Białymstoku do wieczora wolontariusze będą układać łańcuch z monet jednozłotowych. Pieniądze były też zbierane wcześniej np. w 94 szkolnych kołach Caritas, w niedzielę także w parafiach, akcję wspierały też firmy - poinformowała koordynatorka akcji Monika Łyżwa z Caritas Archidiecezji Białostockiej. "Z góry dziękujemy za wszelkie gesty na rzecz potrzebujących" - dodała.

Dyrektor Caritas Archidiecezji Białostockiej ds. Adam Kozikowski poinformował dziennikarzy, że pieniądze z kampanii charytatywnej będą przeznaczone na zakup dwóch samochodów do przewozu osób potrzebujących, podopiecznych placówek Caritas, sprzętu medycznego dla obłożnie chorych. Zastąpią stare, wyeksploatowane pojazdy.

Zebrano ok. 80 tys. zł, brakuje jeszcze ok. 100 tys. zł.

Ks. Kozikowski podkreślił, że dzieci w szkołach i przedszkolach włożyły wiele serce zbierając i układając na specjalnych taśmach złotówki i jest to budujące. "Oczywiście dzieci wiedzą, że nie jest to tylko zabawa, ale że te złotówki idą na konkretne dzieło, bo mają pomagać ludziom. Mają moc te pieniądze. To są rzeczywiście sklejone przez nich metry dobra" - dodał dyrektor białostockiej Caritas.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej