Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ekipa Tuska pod ostrzałem. „Metoda na powodzian” wywołała polityczną burzę

Publikacja opisująca przepływ pieniędzy z programu dla powodzian do firmy męża polityk KO wywołała polityczną burzę. Do sprawy błyskawicznie odniósł się rzecznik ministra Tomasza Siemoniaka, podkreślając, że CBA prowadzi kontrolę. Nie uspokoiło to jednak nastrojów. W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne komentarze wskazujące na możliwy konflikt interesów i domagające się wyjaśnienia okoliczności przyznania środków.

Autor:

Firma należąca do męża polityk Koalicji Obywatelskiej otrzymała 200 tys. zł preferencyjnej pożyczki z programu pomocy dla przedsiębiorców dotkniętych powodzią. W tym samym czasie Anna Konieczyńska, od lutego 2025 r. wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, zajmowała się w ramach swoich obowiązków instytucją rozdzielającą środki.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, wokół okoliczności przyznania pieniędzy pojawiły się poważne pytania dotyczące rzeczywistego zakresu szkód. Co więcej, nie ma nawet dowodów na to, że miejsce zostało faktycznie zalane podczas powodzi.

Szczegóły w artykule: Miliony dla powodzian. Pieniądze dostała firma męża polityk KO. Jej samej powierzono rozdzielanie pomocy

Ormowiec Siemoniaka o "kontrolach". Dostał odpowiedź

Ustalenia mediów rozpaliły internet do czerwoności. Czym prędzej odniósł się do nich Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. 

Od kwietnia br. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r. Decyzje o wsparciu udzielała i rozliczała Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego SA. W ramach kontroli szczegółowo analizowane i weryfikowane są wszystkie dokumenty i okoliczności podejmowanych wówczas decyzji.

– napisał na X.

Jak stwierdził - "w przypadku stwierdzenia podejrzenia popełnienia przestępstwa CBA złoży stosowne zawiadomienie do prokuratury".

Odpowiedź na wpis Dobrzyńskiego opublikował autor artykułu "WP" - Szymon Jadczak. "Ja prowadziłem tę kontrolę od maja. Ale mi zależało na tym żeby ją skończyć, a nie żeby ją prowadzić" - napisał. 

Jednak komentarzy punktujących kolejny skandal wokół Koalicji Obywatelskiej wciąż przybywa: 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska