W Polsat News Cenckiewicz poinformował, że w poniedziałek część wniosków w sprawie nominacji oficerskich trafiła do Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zapytany, ile nazwisk z wcześniejszych wniosków budziło wątpliwości prezydenta, szef BBN ocenił, że poprzednio „było kilka takich nazwisk”.
- Nie wiem, na ile nowe listy nazwisk odpowiadają tym pierwszym. Minister Siemoniak mówił, że to jest jeden do jednego. Z tego co wiem, to chyba tak nie jest
- dodał Cenckiewicz. Jak zaznaczył, w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje dotyczące części osób, które miały otrzymać awans lub odznaczenie państwowe, a które były „w jakiś sposób zaangażowane, albo zatrudnione w komórkach, z których wyciekały informacje na przykład na temat kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego”.
Podsumowując styczniowe spotkanie prezydenta z m.in. szefami służb, Cenckiewicz stwierdził, że „nauczył się cierpliwości”. - Jak mnie pan pyta, czy jest implementacja spotkania pana prezydenta z ministrami i szefami służb, to odpowiem, że wiernie czekam na efekty tego spotkania - powiedział.