Clifford Chance i kagiebiści od remontu Tu-154 » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Czarnek miał zostać "zaorany" w Kanale Zero. Poseł PiS wprawił w osłupienie internautów

Stosunek do LGBT, program laptop dla ucznia, telefon od wiceministra nauki Macieja Gduli, a nawet wejście na antenę tylko na chwilę Krzysztofa Stanowskiego - Przemysław Czarnek w przeważającej opinii internautów wypadł świetnie w wywiadzie przeprowadzonym na kontrze w Kanale Zero. Rozmowę obejrzano już blisko pół miliona razy. Robert Mazurek miał problem, by wyciągnąć z posła PiS jakąś dużą wpadkę albo niedorzeczność w głoszonych poglądach. Tak duży, że musiał mu pomóc Stanowski, który specjalnie dojechał na program w trakcie rozmowy.

Przemysław Czarnek
screen - screen/YouTube @Kanał Zero

Ta rozmowa zelektryzowała sieć prawie tak samo, jak niedawny wywiad Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka z Andrzejem Dudą. O ile w kontekście wypowiedzi prezydenta zdania były bardziej podzielone - krytycy wypominali mu stwierdzenie o tym, jak ciężko będzie Ukrainie odbić Krym - o tyle z Przemysławem Czarnkiem nawet komentatorzy niechętni prawicy przyznają, że poradził sobie nadzwyczaj dobrze. Były minister edukacji i nauki odpowiadał ciągle na kwestie, za które był w czasach rządów PiS krytykowany. 

- Trzeba mówić prawdę. Jeśli za mówienie prawdy, ktoś nazywa mnie "chamem", to jestem "chamem" - reagował Czarnek na stwierdzenie jednego ze swoich oponentów, mecenasa Marcina Ostrowskiego, cytowanego przez Mazurka na początku rozmowy. - Jeśli państwo macie przykłady takiej pogardy czy chamstwa, to chętnie wyjaśnię, dlaczego zachowałem się tak albo inaczej, a jeśli rzeczywiście będą takie przykłady, to chętnie przeproszę - dodał poseł PiS. 

Spięcie z Hermelińskim

Mazurek nawiązał do niedawnej scysji na komisji ds. wyborów kopertowych, gdy Czarnek dopytywał eksperta Wojciecha Hermelińskiego o to, czy odesłanie ustawy do Sejmu jest równoznaczne z wetem. Polityk wówczas ocenił, że prawnik wprost kompromituje się, zakładając, że głowa państwa może "zamrozić" ustawę, nie odsyłając jej ani do Trybunału Konstytucyjnego, ani nie podpisując projektu.

- Miał pan rację, a nie był pan wygranym tej konfrontacji - ocenił Mazurek, krytykując ton, w jakim na posiedzeniu komisji wypowiadał się były minister edukacji.

- Otrzymałem mnóstwo telefonów i wiadomości z przeciwnymi komentarzami. Pan Joński trzyma rękę na guziku i trzeba się spieszyć z zadawaniem pytań. Pytałem biegłego o podstawy prawne swoich stwierdzeń. Pan Hermeliński powiedział, że ma rację, a potem czyta w konstytucji, że jednak nie - to co w tym chamskiego?

- ripostował Czarnek. 

Nawet Stanowski nie dał rady...

Najciekawszy był moment, gdy do rozmowy dołączył Krzysztof Stanowski. Założyciel Kanału Zero zapytał gościa o program "laptop dla ucznia". Był to sztandarowy projekt resortu edukacji, wart ok. 1,3 mld złotych. Rząd sfinansował przekazanie laptopów dla uczniów klas czwartych szkoły podstawowej. Nauczyciele z kolei mogli wykorzystać bon na zakup sprzętu komputerowego, potrzebnego do pracy. 

Zdaniem Stanowskiego, program był o tyle bez sensu, że w laptopach nie zainstalowano edukacyjnych aplikacji. - Od tego pan jest jako rodzic, żeby sobie dokupić oprogramowanie - odrzucił zarzut poseł PiS. - Stać was na laptopa, którego nawet nie potrzebowałem, ale jak dają to biorę. Do dzisiaj nie wiem za to, jak można było nie wgrać tam 100 lektur czy 100 aplikacji różnotematycznych, a wydać ponad miliard złotych - zarzucał Stanowski.

Czarnek w odpowiedzi zauważył, że rodzice nie mieli obowiązku odbierać laptopów dla dzieci, jeśli nie potrzebowali sprzętu. - Mógł Pan go oddać biedniejszym dzieciom, nikt Pana nie zmuszał - zaznaczył parlamentarzysta. Dziennikarz sportowy odparł, że w publicznych wypowiedziach Czarnka "jest dużo konfrontacji, ideologii, kłótni i odbijania piłeczki", dodał też, że "nie da się przegadać" zaproszonego gościa. 

Czarnek wspomniał w wywiadzie, że zdarza się mu być obrażany przez oponentów, ponieważ - jak przekonywał - dorabia się mu negatywny wizerunek.

Podał przykład posła Trzeciej Drogi, który po tym, jak przybił "piątkę" z politykiem PiS, to miał zostać "wezwany przez władze klubu do wyjaśnień, dlaczego tak miło witał się z Czarnkiem w hotelu sejmowym". - Co innego jest niepodzielanie moich poglądów, a czym innym są wyzwiska i to chamskie w Sejmie. Ja nikogo wyzwiskami nie obrzucam - zarzekał Czarnek. 

- Drodzy lewacy: polecam się na przyszłość. Robicie mi tylko dobrze, ogromnie dziękuję. Byłby problem, gdyby "Nie" by mnie chwaliło, a "Gazeta Wyborcza" pisała o mnie wyłącznie dobrze

- zareagował  Czarnek na pytanie, czy odbierze nagrodę "Dzbana Roku". 

Telefon od Gduli

Gorąco było też, gdy do studia Kanału Zero dodzwonił się polityk Lewicy, wiceminister nauki Maciej Gdula. Miał on za złe byłemu ministrowi, że nie odwołał rektora Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, Piotra Borka. - Prawa trzeba przestrzegać, a prawo o nauce i szkolnictwie wyższym mówi, że jeżeli ktoś uporczywie łamie prawo i jest rektorem, to można go odwołać - zaczął Gdula. 

- Nie znaleźliśmy przykładów „uporczywego łamania prawa” u rektora, są pisma do rektora i odpowiedzi, proszę to przeanalizować i wtedy podejmować odpowiednie działania, ale zgodne z prawem. Powtarzam, nie jest pan sędzią sądu pracy i pewnie nigdy nie będzie

- odpowiedział Czarnek wiceministrowi. 

- Pracownicy ministerstwa byli zniechęcani, żeby się tą sprawą zajmować - podał przykład Gdula. -  Jest pan wiceministrem rządu Rzeczpospolitej Polskiej w wielkim ministerstwie, dwukrotnie większym, jeśli chodzi o kierownictwo, niż za naszych czasów. Na to podatnicy wydają miliony złotych więcej w ciągu roku, niż za naszych czasów. Było nas siedmioro, was jest trzynaścioro. Pan rzuca jakieś oskarżenia publiczne na Kanale Zero, na którym rozmawiamy na żywo i pan nie jest w stanie odpowiedzieć. Niech pan powie: którzy? - kontynuował Czarnek, ale nie doczekał się odpowiedzi od adwersarza. 

Czarnek o LGBT

Robert Mazurek ponadto dociekał, jakie jest stanowisko byłego ministra edukacji w temacie LGBT. - To nie w homoseksualiźmie jest problem. Ja naprawdę nie mam żadnego problemu z homoseksualistami. Wielu z nim zawdzięczam wiele rzeczy, w tym na drodze kariery naukowej. Intymność to piękna sfera życia codziennego, mająca wpływ na naszą przyszłość - powiedział Czarnek. Poseł wyjaśnił, że przeszkadzają mu aktywiści, którzy są "dewiantami" i "roznegliżowanymi" na ulicach. Redaktor zapytał, co by było, gdyby syn Czarnka oświadczył, że jest homoseksualistą. - Czy nazwałby go Pan dewiantem?  - Nie. Przytuliłbym go, pomodliłbym się z nim i wysłuchał, co ma mi do powiedzenia.(...) Zapytałbym: "co jest?". Jaką ma sytuację? - stwierdził. 

W sieci aż pulsuje od komentarzy. Zdecydowana większość z nich jest pozytywna - nie brak opinii, że Czarnek wręcz "zaorał" albo poradził sobie w niesprzyjających warunkach, z niewygodnymi pytaniami, również od słuchaczy Kanału Zero. 

"Przeleciałem na szybko trzy główne portale Interia, Onet, Wp. Żadnej wzmianki o rozmowie Czarnek w kanele zero. Normalnie napisaliby "Czarnek znowu się kompromituje" itd... Znaczy zaorane" - pisze użytkownik X. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Kanał Zero #Krzysztof Stanowski #Przemysław Czarnek #Robert Mazurek

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
gie
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo