Marcin Dobski przypomniał, że do tematu wracał już wcześniej. Jak napisał, mniej więcej w okolicach majówki informował, że od wielu miesięcy w jednostkach policji stoją setki nieużywanych nowych samochodów marki KIA. Według Dobskiego, auta miały nie być wykorzystywane, ponieważ - jak twierdzi - policja nie miała środków, czasu lub chęci na zamontowanie w nich sygnałów, radiostacji oraz innego wyposażenia.
Jak relacjonuje Dobski, mimo upływu czasu sytuacja miała się nie zmienić. „Mamy prawie lipiec. Radiowozy jak stały, tak stoją" - napisał dziennikarz.
W swoim wpisie zwrócił również uwagę na - jak twierdzi - sposób, w jaki obecnie rozmieszczone są pojazdy. Według niego auta nie stoją już skupione w jednym miejscu, lecz zostały rozproszone - pomiędzy budynkami, za trawnikami oraz w mniej eksponowanych miejscach.
- Gdy trzeba wysłać policję żeby spałowała protestujących rolników to tak, ale żeby zsychronizować zakup radiowozów i "kogutów", to jest już wyszła szkoła jazdy - skomentował Dobski.
Minister @MKierwinski i jego rzeczniczka @K_Galecka są jak krokodyle: duża paszcza do gadania i krótkie łapki do roboty. https://t.co/AJXMqqXpZw — Marcin Dobski (@szachmad) June 28, 2026