Z relacji 76-latki wynikało, że zadzwonił do niej mężczyzna, który podał się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji.
"Oszust przekonał kobietę, że rozpracowuje grupę przestępczą, która wyłudza kredyty. Poprosił kaliszankę o pomoc. Kobieta miała wziąć kredyt w banku, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazać policjantowi. Gotówka miała ułatwić zatrzymanie prawdziwych przestępców oszukujących starsze osoby"
– opowiedziała rzeczniczka.
Seniorka uwierzyła w zmyśloną przez mężczyznę historię i zaciągnęła w banku kredyt gotówkowy w wysokości kilkunastu tysięcy złotych. Pieniądze miała przekazać "policjantowi", który miał po nie do niej przyjść. Po wyjściu z banku kobieta usłyszała od niego nowe instrukcje i wtedy nabrała podejrzeń.
"Odmówiła wykonania dalszych poleceń. Poinformowała rzekomego policjanta, że wraca do banku, żeby zwrócić pieniądze. Wtedy oszust rozłączył się"
– powiedziała Jaworska-Wojnicz.
Jej zdaniem kaliszanka "może mówić o dużym szczęściu, bo nie ma praktycznie miesiąca, by ktoś nie padł ofiarą oszustów". Zaapelowała, żeby młode osoby uczulały swoich rodziców i dziadków na tego rodzaju przestępstwa.