Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bosak rozbił argumenty Lewicy ws. homomałżeństw. „Niech pan nie wprowadza w błąd!”

„Niech pan nie wprowadza w błąd” – Krzysztof Bosak ostro odpowiedział politykowi Lewicy podczas dyskusji o uznawaniu w Polsce skutków zagranicznych małżeństw osób tej samej płci. Spór dotyczył m.in. tego, czy polskie przepisy definiują małżeństwo. Bosak wskazał, że odpowiednie regulacje znajdują się już w pierwszych artykułach dwóch ustaw, i zapowiedział, że może je odczytać na antenie.

Autor:

Jak przypominamy, w czwartek minister finansów i gospodarki poinformował o podpisaniu interpretacji ogólnej, “która zapewnia, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie”. 

Dzień później decyzję Domańskiego skomentował na portalu X Donalda Tusk. W tonie krytykującym opozycję oraz prezydenta Karola Nawrockiego. 

Zarzucił im wręcz blokowanie “każdej próby cywilizowania prawa, nawet wtedy, kiedy chodzi o godne ludzkie życie”. - Prezydent mógł podpisać bardzo umiarkowaną, mądrą ustawę o osobie najbliższej, bo to była ustawa o godności. Ale nie, wybrał znowu bejsbola. No więc my też w szachy nie będziemy z nimi grali i tak jak w innych sprawach i tu znaleźliśmy legalną drogę, aby tę blokadę, te weta, ten upór przełamać - napisał Tusk. 

Podkreślił, że z podpisanej przez Domańskiego interpretacji “będą wynikały bardzo praktyczne konsekwencje”, ponieważ “każde małżeństwo, też to transkrybowane, będzie miało te same prawa, także jeśli chodzi o rozliczanie się wspólne”. - I nie chodzi tutaj przecież tylko o pieniądze, o wygodę ludzi, ale właśnie o ten wymiar godności. Każdy będzie traktowany w Polsce tak samo - przekonywał. 

Tusk przyznał, że wolałby “proste i oczywiste rozwiązania”, ale - jak dodał - “z nimi inaczej nie da rady i dlatego jedziemy do przodu!” 

 

Doradca prezydenta dr Błażej Poboży w rozmowie z portalem Niezależna.pl zaznaczył, że zawetowana przez głowę państwa ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu “absolutnie nie była próbą ucywilizowania prawa”. - Ustawa, która trafiła na biurko pana prezydenta była próbą stworzenia czegoś na kształt substytutu małżeństwa - powiedział. 

Bosak do polityka Lewicy: niech Pan nie wprowadza w błąd

Homomałżeństwa i kolejny krok w legalizacji takiego rozwiązania na nowo stał się jednym z głównych tematów debaty publicznej. Politycy różnych frakcji dyskutowali o tym dziś na antenie Polsat News. Opozycja mówi wprost: związki osób tej samej płci nie mogą mieć tych samych praw, obowiązków oraz przywilejów, co małżeństwa kobiety i mężczyzny - jedyne, które funkcjonują w polskiej konstytucji. 

Zdaniem Łukasza Michnika z Nowej Lewicy, transkrypcja jest legalna i zgoda z przepisami prawa. "Transkrypcja jest legalna, bo jest na podstawie wyroku polskiego sądu. Wyrok jest wykonywany rozporządzeniem wydanym przez ministra cyfryzacji z kontrasygnatą ministra z ministra spraw wewnętrznych" - stwierdził. 

Jego zdaniem: "kodeks rodzinny, ustawy podatkowe mówią o małżeństwie. Nie definiują tego małżeństwa w żadnej ustawie jako związku kobiety i mężczyzny. Wyrok TSUE zobowiązuje nas do uznawania małżeństw tej samej płci i wynikających z nich praw".

Z tą teorią stanowczo nie zgodził się Poboży z Kancelarii Prezydenta. Odparł dosadnie: "nie zobowiązuje nas do łamania konstytucji".

Do dyskusji dołączył również Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji. "To co pan powiedział, moim zdaniem niespecjalnie jest zgodne z prawdą, ale powiedział pan, że w ustawie nie ma definicji małżeństwa, w jakiej ustawie pana zdaniem nie ma definicji małżeństwa?" - zwrócił się do polityka Lewicy. 

Na to Michnik odparł: "w kodeksie rodzinnym nie ma zdefiniowanego małżeństwa".

Bosak skontrował: 

"Jest i to w pierwszych artykułach, zaraz to otworzę i przeczytam. Prawo o aktach stanu cywilnego, gdzie również to pojęcie jest zdefiniowane. Ma pan dwie ustawy, obecnie obowiązujące w Polsce, z których jasno w pierwszych artykułach wynika, że nie można do rejestru stanu cywilnego jako małżeństwa wpisać czegoś, co nie spełnia warunku, że jest jedna kobieta, jeden mężczyzna - zawarta wzajemnie przysięga".

I dodał: "niech pan nie wprowadza w błąd".


Pod koniec maja Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Wcześniej odrzucił wnioski o odrzucenie projektu w całości złożone przez kluby Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.  

Projekt zakładał, że dwie osoby pełnoletnie, także tej samej płci, będą mogły zawrzeć umowę u notariusza, która – rejestrowana w USC – umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.  

Na tym samym posiedzeniu Sejm uchwalił także ustawę dotyczącą przepisów wprowadzających status osoby najbliższej. Ustawa zmieniała blisko 200 obowiązujących obecnie przepisów, w większości nadając osobie najbliższej w związku te same prawa, które obecnie mają małżonkowie. 

17 lipca prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania obu ustaw. 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Polsat News

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska