Trwa kolejna odsłona ataku na niezależność sędziowską i organy wymiaru sprawiedliwości, które nie podporządkowały się woli obecnej koalicji rządzącej.
W siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) pojawili się funkcjonariusze policji oraz prokuratorzy, realizując czynności, które środowiska prawnicze określają mianem nękania i represji politycznych.
Prokuratorzy przy sejfie
Do sieci trafiło bulwersujące zdjęcie z wnętrza gabinetu Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, sędziego Przemysława Radzika. Na fotografii widać dwóch mężczyzn w garniturach – to prokuratorzy Zbigniew Rzepa i Tomasz Narłowski – którzy klęczą przy otwartym sejfie, przeglądając znajdujące się w nim dokumenty.
Głos w sprawie dzisiejszych wydarzeń zabrało ogólnopolskie zrzeszenie Sędziowie RP. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu poinformowano, że świadkiem czynności (i prawdopodobnie autorem zdjęcia) był wiceprezes tego stowarzyszenia, sędzia Adam Jaworski.
Organizacja nie przebiera w słowach, oceniając działania prokuratury.
– czytamy we wpisie stowarzyszenia na platformie X.
Sędziowie zwracają również uwagę na skandaliczne okoliczności towarzyszące wejściu służb. Według relacji świadków, funkcjonariusze nie ograniczyli się jedynie do przeszukania gabinetów.
– alarmują Sędziowie RP.
Stowarzyszenie zadeklarowało pełne wsparcie dla Przewodniczącej KRS sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej oraz Rzeczników Dyscyplinarnych: Piotra Schaba, Michała Lasoty i Przemysława Radzika.
Tło politycznej zemsty
Dzisiejsze najście na siedzibę KRS wpisuje się w trwający od przejęcia władzy przez obecną koalicję konflikt o kształt wymiaru sprawiedliwości. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek od początku urzędowania dąży do marginalizacji sędziów powołanych w ostatnich latach, określając ich pogardliwym mianem „neosędziów”.
Sędziowie Piotr Schab, Przemysław Radzik i Michał Lasota, jako Rzecznicy Dyscyplinarni, stali się jednymi z głównych celów obecnej władzy ze względu na swoją bezkompromisowość w ściganiu przewinień dyscyplinarnych upolitycznionych sędziów, w tym tych zrzeszonych w stowarzyszeniu Iustitia.
Mimo wielokrotnych prób odwołania ich z funkcji oraz nagonki medialnej rzecznicy kontynuują swoją pracę, powołując się na kadencyjność i przepisy ustawowe.